• facebook
  • rss
  • Nie żyje proboszcz z Mieroszowa

    xrt

    dodane 10.07.2015 21:13

    Był wicedziekanem dekanatu Głuszyca a proboszczem w Mieroszowie od 10 lat, wcześniej był proboszczem w Walimiu.

    10 lipca zmarł ks. kanonik Krzysztof Cebula, ur. 4 VII 1959 r. w Świerzawie, święc. 24 V 1987 r. we Wrocławiu. Był wikariuszem w Miliczu, Mirsku, Jedlinie-Zdroju i proboszczem w Walimiu. Od ponad 10 lat posługiwał jako proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Mieroszowie. Wicedziekan dekanatu Głuszyca.

    Eksporta odbędzie się w niedzielę, 12 lipca, o 18.00 w kościele pw. św. Michała Archanioła w Mieroszowie.

    Uroczystości pogrzebowe, będą odprawione w poniedziałek, 13 lipca, o 11.00 w kościele pw. św. Michała Archanioła. Będzie im przewodniczył będzie biskup świdnicki Ignacy Dec. 

    Na naszym profilu fejsbukowym pojawiają się pierwsze wpisy-wspomnienia o zmarłym nagle kapłanie, m.in:

    Magdalena Mrzygłód: "Był wspaniałym księdzem z powołania. Kapłan, który wywarł ogromny wpływ na moje życie, na moją wiarę, potrafił w pełni korzystać z tych darów. Mam w sercu i pamięci wciąż wyraźne i niezatarte wspomnienie tego Kapłana, którego dobry Bóg postawił na drodze mojego dzieciństwa i młodości. Jego rozmodlenie, prawdziwa miłość i wielka gorliwość w służbie Chrystusowi i drugiemu człowiekowi to obraz z codziennego życia. To nie doświadczenie i wiedza, ale właśnie miłość do Boga i człowieka warunkowała to, że rozumiał ludzi. Miał zawsze czas dla drugiego człowieka i na pewno miał czas dla Boga. Myślę, że Jego rozumienie ludzi wynikało również z tego, iż był wiernym i serdecznym przyjacielem, z niektórymi z nich tworzył rodzinne więzi przyjaźni, uczestnicząc jako kapłan w ich zwyczajnym codziennym życiu, traktując jak swoich drogich krewnych. Dla mnie ta przyjaźń z całymi rodzinami (w tym również z moją rodziną) to przykład prawdziwej, dojrzałej i czystej kapłańskiej miłości do każdego człowieka". 

    Beata Tarasiuk: "Niech Bóg wynagrodzi piękne kapłańskie życie. Amen"

    Agata Wojnowska: "Dziękuje za wycieczki i rozmowy. Wieczne odpoczywanie"

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Bogumiła Wojtkowiak
      11.07.2015 09:19
      Ty odpoczywasz już w niebie,
      a ja płaczę,
      bo mi smutno bez Ciebie.
      Płaczą moje oczy i serce moje.
      Płacze moje ciało całe. I tylko rozum nie szlocha i mówi mi tak :. Bóg Ks.Krzysztofie tak Cię ukochał że zabrał do siebie....
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół