• facebook
  • rss
  • Czujemy wiatr zmian

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 37/2015

    dodane 10.09.2015 00:00

    Kilkaset osób przewinęło się od 4 do 6 września przez ośrodek wypoczynkowy „Marysieńka” w Lewinie Kłodzkim, gdzie odbywał się pierwszy Przystanek Niepodległość.

    Idea tego spotkania zrodziła się spontanicznie, ale jak widać po liczbie uczestników, było ono bardzo potrzebne – mówi Krystyna Śliwińska z Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, współorganizatorka Przystanku Niepodległość. – Przyjechało wiele znaczących osób, by rozmawiać o przyszłości Polski. Honorowym patronem i gościem był bp Ignacy Dec.

    W Lewinie Kłodzkim pojawili się europosłowie, parlamentarzyści, znani dziennikarze, artyści i społecznicy. W organizację włączyli się „Solidarni 2010”. – Jest w Polsce trudny czas, ale widać idące zmiany. Cały czas nad tym pracujemy – dodaje Krystyna Śliwińska. – Trzeba organizować ludzi podobnie myślących w jednym miejscu. Ja w pamięci ciągle mam zdanie śp. Anny Walentynowicz „Musimy się na nowo policzyć”. Ciągle mamy to „na nowo”, ale idący wiatr zmian jest w tym momencie szczególnie odczuwalny. Chcemy mieć w tym swój udział, najlepszy jaki się da, zgodnie ze znanym powiedzeniem „nie pytaj, co ojczyzna da tobie; pomyśl, co ty możesz dać ojczyźnie”. Organizatorom udało się przygotować bogaty i interesujący program. Było patriotyczne śpiewanie, koncerty i nocne Polaków rozmowy. Z udziałem dziennikarzy i polityków odbyła się debata o Polsce. Dyskutowano też o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 r. Mówili o tym: Ewa Stankiewicz z ruchu społecznego „Solidarni 2010” i Glenn Jorgensen, duński inżynier, który wykazał, że dotychczasowe ustalenia komisji śledczych w sprawie katastrofy smoleńskiej są wyjątkowo niespójne i w wielu wypadkach mijają się z prawdą. – Tak dużego przedsięwzięcia, które ma tak mocny przekaz narodowy i patriotyczny rzeczywiście do tej pory na ziemi kłodzkiej jeszcze nie było – mówi Michał Dworczyk z fundacji Wolność i Demokracja, którą współorganizowała Przystanek Niepodległość. – Osoby, które tu spotykam bardzo dziękują za przygotowanie tego wydarzenia i pytają już o kolejne – mówi Krystyna Śliwińska. – Mam nadzieję, że uda nam się je zorganizować i to jeszcze lepiej niż pierwsze. Mamy nawet zaproszenie do zorganizowania kolejnego przystanku w Kudowie-Zdroju.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół