• facebook
  • rss
  • Logo w pięć minut

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 38/2015

    dodane 17.09.2015 00:00

    W poszukiwaniu środków, ale także sposobów promocji idei Światowych Dni Młodzieży warto sięgać po nietuzinkowe sposoby.

    Szczegóły są chronione przez tajemnicę zawodową, wiadomo jednak, co jest potrzebne: mąka pszenna, mód z bielawskiej pasieki, jajka od kur wolnobieżek, masło, przyprawy – tyle, żeby upiec piernik.

    Domowe ciasto

    – Zajmuję się tym pewnie z siedem lat – mówi Ewa Holiszek-Niedbała, właścicielka „Bielawskich pierników”. – Kiedyś zobaczyłam domek z piernika i wtedy zakochałam się w tym cieście – opowiada o wydarzeniach sprzed ośmiu laty. Piernikowe ciasto w przeciwieństwie do ciasta maślanego jest bardzo trwałe i plastyczne. – Przede wszystkim zniewalająco pachnie. Gdy wypiekam pierniki, mogę bez końca rozkoszować się ich korzennym aromatem – mówi Ewa. – Poza tym ten zapach kojarzy mi się z ciepłem, z domem, z ogniskiem i trwałością (co najmniej trzy miesiące, a gdy piernik jest przechowywany w suchym pudełku – to o wiele dłużej) – wylicza. Jej pierniki swój niepowtarzalny smak zawdzięczają nie tylko naturalnym produktom, ale też doświadczeniu w ich wypiekaniu. – Bo tak naprawdę ważne są nie tylko proporcje składników, ale także kolejność ich dodawania – zaznacza. Wykonanie jednego lukrowego znaku zajmuje Ewie pięć minut. Piernikami z logo ŚDM dysponują rejonowe centra przygotowań do ŚDM.

    Firmowe pierniki

    Anna Lutz z dzierżoniowskiej centrali ŚDM wpadła na pomysł, żeby Ewa wykonała pierniki „serdeczne” z logo ŚDM. – Spróbowałam, co z tego wyjdzie, i efekt okazał się bardzo zadowalający – mówi autorka piernikowych pamiątek. Zresztą czy mogło być inaczej, skoro w „Bielawskich piernikach” powstały już setki pamiątkowych, dedykowanych i oznaczonych, a co za tym idzie: niepowtarzalnych wersji korzennych ciasteczek? – Najczęściej specjalnie ozdabiane pierniki zamawiają firmy jako gadżet czy upominek dla klientów albo kontrahentów oraz narzeczeni z okazji swego ślubu. Zresztą tak naprawdę każda okazja jest dobra, żeby cieszyć się piernikowym łakociem. Historycznie ciasto piernikowe to symbol zamożności i szerokich kontaktów ze światem miast hanzeatyckich, które rozkwitały dzięki importowi egzotycznych przypraw – wykorzystywanych m.in. do wypieku piernikowego ciasta. Piernik był także towarem eksportowym, dlatego jest pomyślany jako ciasto, które potrafi przetrwać długie podróże. – Swoją trwałość zawdzięcza przyprawom korzennym i miodowi, który je konserwuje – wyjaśnia Ewa.

    Ciastko symboliczne

    I może dlatego, że piernik ma tak bogatą historię, dobrze wpisuje się w „raban” (to określenie papieża Franciszka), jaki młodzi robią ze względu na Jezusa Chrystusa, którego miłosierdzie będą rozważać podczas światowego spotkania w Krakowie. – Ciastko świadczące o powodzeniu, bo szczęście jest tylko w Jezusie Chrystusie; ciastko, które zamyka w sobie egzotyczne krańce ziemi, bo Kościół jest powszechny, a Ewangelia nadaje się dla każdego bez względu na szerokość geograficzną; w końcu ciastko trwałe i dobrze zakonserwowane, bo wiara daje poczucie bezpieczeństwa i przebaczenie, których potrzebujemy jak niczego innego w życiu – podsumowuje ks. Paweł Łabuda, diecezjalny koordynator przygotowań do ŚDM.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół