• facebook
  • rss
  • Wytrwali na modlitwie

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 39/2015

    dodane 24.09.2015 00:00

    To święto zaczyna promieniować nie tylko na miasto czy nawet region, ale na całą diecezję.

    W tym roku podczas odpustu ku czci MB Bolesnej, patronki Wałbrzycha, wyczuwało się szczególny klimat. W kolegiacie duchowieństwo, siostry zakonne, wierni świeccy, władze samorządowe, parlamentarzyści, poczty sztandarowe organizacji kombatanckich i branżowych oraz orkiestra górnicza robili, co mogli, żeby Msza św. miała godną oprawę. Modlitwie przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec. A jednak wszystko to nie tłumaczy dostatecznie duchowej przestrzeni tego święta. Nie wystarczy też uwzględnić radości z powodu remontowanego dachu głównej i pięknej świątyni. Dopiero kiedy weźmie się pod uwagę 9 dni nowenny, w którą było wpisane także sześciodniowe Jerycho Różańcowe, wtedy można wyjaśnić fenomen tegorocznego odpustu. – O ogromnej skuteczności tego nieustannego rotacyjnego czuwania przed Najświętszym Sakramentem i cudowną figurą wałbrzyskiej Piety wielu już się przekonało. Zwłaszcza uczestnicy nocnych czuwań, podczas których czuliśmy, że przemawiał do nas Duch Święty. On dał nam poznać, jak ważne i aktualne są intencje tego potężnego modlitewnego szturmu, i zrozumieć, o co tak się naprawdę modlimy – mówi Michał Pieczykolan, uczestnik modlitwy. W czasie trwania Jerycha parafia kolegiacka wzbogaciła się o setki wiernych, mieszkańców miasta i regionu, którzy według ustalonego porządku odwiedzali niewielkie sanktuarium nieopodal czerwonego kościoła – jak określana jest kolegiata. Cenne jest i to, że w tę modlitwę włączyły się także parafie kanoników kapituły kolegiackiej, co jest o tyle wyjątkowe, że podobnej praktyki nie mają kanonicy katedralni. Nie dziwi zatem, że kiedy biskup mówił o trzech pomnikach miłości Jezusa (według św. bp. Józefa Pelczara) – żłóbku, krzyżu i ołtarzu – wierni wiedzieli, w czym rzecz. Byli do tego przygotowani i słowa kaznodziei wywierały wrażenie, szczególnie gdy wskazując na św. Jana Pawła II oraz Nicka Vujicica, jako świadków zwycięstwa nad cierpieniem dzięki wierze, przekonywał, że Maryja tego właśnie uczy najskuteczniej. – W ciszy, bez szemrania, z poddaniem się Bożej woli Maryja trwała przy swoim Synu. Dlatego zwyciężała, bo ostateczne słowo, we wszystkim, należy do Pana Boga – podkreślał biskup. Drugi odpust ku czci Świętych Aniołów Stróżów, patronów Kościoła, odbędzie się w kolegiacie 2 października. Warto się wybrać.

    Więcej na: swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół