• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    O tym, co działo się podczas piątego kongresu małżeństw (s. V) najlepiej świadczy fakt, że propozycja, by przenieść go w inne miejsce spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem uczestników – 170 par ze Świdnicy, regionu i Polski.

    Bo o jakości tego wydarzenia nie świadczy tylko lista prelegentów – bo ci mogą dojechać do każdej miejscowości. Chodzi o szczegóły: o urok miasta, o elegancki Teatr Miejski, o imponujące zabytki, o rewelacyjną Marię Antoninę w Zagórzu Śląskim i o ludzi – tych kilkanaście osób, które oddały sprawie kongresu swój czas, swoje możliwości, swoje pieniądze, ale przede wszystkim serce. To sprawia, że jest to wydarzenie bez precedensu, wciąż unikatowe w skali kraju i już na serio zrośnięte z konkretnym miejscem: Świdnicą – miastem małżeńskiej randki. Miastem miłości normalnej – dzisiaj tak rzadko docenianej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół