• facebook
  • rss
  • Powstaje oddział detoksu

    Magdalena Sakowska

    |

    Gość Świdnicki 41/2015

    dodane 08.10.2015 00:00

    W 119-tysięcznym mieście może być 3 tysiące alkoholików i co najmniej 206 handlarzy narkotyków.

    Jeszcze w tym roku może powstać w wałbrzyskim szpitalu psychiatrycznym nowy oddział toksykologiczny. Będzie mógł objąć opieką jednorazowo 25–30 pacjentów.

    Klamki i bez krat

    Wałbrzyski oddział psychiatryczny Szpitala Specjalistycznego im. dr. Alfreda Sokołowskiego został zorganizowany sześć lat temu dla pacjentów przeniesionych z placówki w Stroniu Śląskim. Był to jeden z pierwszych szpitali, gdzie nie zamontowano krat w oknach, sale były otwarte, a w drzwiach znajdowały się klamki. Dziś oddział dysponuje 83 łóżkami dla chorych i zmaga się z problemem braku miejsc. Stąd plany, aby stworzyć nowy oddział, wyłącznie dla osób uzależnionych od środków odurzających. – Jeszcze przed końcem tego roku chcielibyśmy uruchomić oddział, który zajmowałby się bezpośrednio pacjentami wymagającymi detoksykacji. Obecnie pacjenci uzależnieni od alkoholu czy narkotyków zajmują łóżka na oddziale psychiatrycznym, utrudniając dostęp osobom z zasadniczymi schorzeniami psychicznymi, takimi jak schizofrenia – tłumaczy Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

    Izby – reaktywacja

    Dlatego władze Wałbrzycha rozpoczęły rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia o możliwości stworzenia takiego oddziału i objęcia go dofinansowaniem NFZ. Miasto złożyło już w tej sprawie wniosek. Szpital jest na to przygotowany, odnowiono jeden z budynków przy ul. Batorego, dodatkowe miejsca mogą powstać, jeśli jakieś oddziały zostaną przeniesione do siedziby szpitala przy ul. Sokołowskiego. Jak mówi prezydent, nowoczesnej ogólnodostępnej placówki toksykologicznej brak na południu Dolnego Śląska, najbliższe znajdują się w Złotoryi i we Wrocławiu. Są szpitale zajmujące się długoterminową terapią uzależnionych pacjentów, takie jak zakład lecznictwa odwykowego w pobliskim Czarnym Borze, ale żeby w nich rozpocząć leczenie, pacjenci muszą być już po detoksykacji. Dlatego do wałbrzyskiego oddziału trafialiby na krótki kilkudniowy pobyt, a potem byliby kierowani na leczenie długoterminowe. Pierwszym ogniwem tego łańcucha miałaby być izba wytrzeźwień, której w Wałbrzychu nie ma już od kilku lat. W planach magistratu jest zaproponowanie prowadzenia takiej placówki firmie prywatnej.

    Statystyki podpowiadają

    Problem osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków domaga się skutecznych rozwiązań prawdopodobnie we wszystkich polskich miastach. Szczególnie narażeni są młodzi ludzie, którzy przyznają, że z jednym i drugim łatwo się zetknąć wśród rówieśników. – W moim środowisku picie było na porządku dziennym. Ale tylko jedna osoba miała kontakt z narkotykami – mówi Andrzej, absolwent technikum. – Znam osoby w moim wieku uzależnione od amfetaminy. W gimnazjum nie było alkoholu, bardziej papierosy, w liceum zdarzało się piwo – mówi Gosia, uczennica jednego z liceów. Z danych opublikowanych w Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dla Wałbrzycha wynika, że w Polsce grupę osób uzależnionych od alkoholu szacuje się na nieco mniej niż milion, a tzw. pijących szkodliwie na około 2,5 miliona. Jeśli iść w ślad za tą statystyką, w 119-tysięcznym Wałbrzychu może być nawet 2 lub 3 tysiące osób uzależnionych od alkoholu. Ankietowani na rzecz programu wałbrzyszanie przyznawali, że osoby w stanie upojenia alkoholowego widują częściej niż kiedyś i częściej stykają się z problemami narkomanii.

    Handlarze są

    Policja nie prowadzi osobnych statystyk przestępstw popełnionych pod wpływem alkoholu, ale liczba pijanych kierowców w tym roku mimo zaostrzenia przepisów wzrosła. W 2014 roku odnotowano ich w powiecie i mieście 489, do września tego roku już 475. Wzrosła też liczba posiadaczy narkotyków i handlarzy, ze 193 w ubiegłym roku do 206 jak dotąd w 2015 r. Spadła za to nieznacznie liczba młodych ludzi posiadających narkotyki – policjanci zatrzymali 44 osoby przez cały ubiegły rok, a 25 do września tego roku. – Musimy jednak pamiętać, że statystyki nie odzwierciedlają problemu. Policjanci zatrzymują większą liczbę nietrzeźwych kierowców właśnie dlatego, że przepisy zostały zaostrzone i dają im więcej możliwości. Większa liczba przestępstw związanych z narkotykami może też świadczyć o tym, że wzrasta ich wykrywalność. W Wałbrzychu nie ma też rozbudowanego rynku dopalaczy. Sklep, który przed laty wzbudził zainteresowanie krajowych mediów, został zlikwidowany – mówi Joanna Żygłowicz, rzeczniczka wałbrzyskiej policji. – Problem jest pod kontrolą, ale wciąż pozostaje żywy i palący. Dlatego musi u nas powstać ośrodek cywilizowanej terapii dla osób z uzależnieniami od substancji odurzających – podsumowuje prezydent Wałbrzycha. Jeśli wszystkie procedury będą przebiegały sprawnie i szpital otrzyma konieczne zezwolenia, nowy oddział będzie mógł przyjąć pacjentów z miasta i regionu już w listopadzie lub grudniu tego roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół