• facebook
  • rss
  • Jezus czyścił serca

    Mirosław Jarosz


    |

    Gość Świdnicki 42/2015

    dodane 15.10.2015 00:00

    Radość, łzy oczyszczenia, doświadczenie miłości – wielu z ponad 1200 młodych ludzi, którzy 10 października przyjechali na rekolekcje, doświadczyło tego osobiście.


    Doświadczenie Bożej miłości, które podczas tego spotkania jest szczególnie odczuwalne prowadzi do poznania Jego woli względem mnie, mojej rodziny i tych, z którymi na co dzień się spotykam. Również moich uczniów. Jestem tu z nimi – wyjaśnia Jarosław Komorowski, katecheta. Jak tłumaczy, postawił sobie za cel przywieźć na te rekolekcje każdego młodego człowieka, który wyrazi takie pragnienie. Dlatego choć miał już komplet uczestników, kiedy w ciągu trzech ostatnich dni zgłosiło się jeszcze 30 osób, zorganizował dla nich kolejny autokar.

    – Chciałem, by doświadczenie miłości, które było mi dane wiele lat temu, w 1997r., i od którego odbiło się moje zwykłe „chrześcijaństwo niedzielne”, było dziś udziałem również tych młodych ludzi – mówi Komorowski. – Rozmawiałem już o tym z kilkoma osobami i widzę, że oni dziś doświadczyli takiego działania, które zmienia życie.
– Takie spotkania bardzo są potrzebne młodzieży, wręcz niezbędne – wyjaśnia Bogumiła Chodyniecka, katechetka z Żarowa. – Dorosły, który ma ugruntowaną wiarę, pójdzie na każdą Eucharystię i spotka w niej Chrystusa. Młodzieży trzeba Go dopiero pokazać. Pokazać, że Jezus żyje, że jest radosny, otwarty, że chce ich przygarnąć i przytulić. Takie spotkania są też potrzebne z innego względu. Młodzież przyjeżdża z różnych miejsc, szkół, parafii. Nie wszędzie działają duszpasterstwa. Czasami młodzi widzą Kościół jedynie jako miejsce w którym spotykają się babcie w moherowych beretach. Przyjeżdżając tutaj, spotykają rówieśników i otwierają się im oczy na Kościół, w którym się śpiewa, klaszcze, woła do Jezusa i zaprasza do swojego życia. Takie wyznanie wiary młodych wśród młodych jest bardzo ważne. 
– Rozmawiałem z jedną z uczestniczek dzisiejszego spotkania i powiedziała mi, że była już na kilku podobnych rekolekcjach – opowiada Wojciech Dąbrowski, nauczyciel z Wałbrzycha. – Opowiadała, że zawsze było dużo gadania, tu natomiast działo się coś innego – dużo modlitwy, śpiewu, tańca i – co ją bardzo zaskoczyło – realnej obecności Ducha Świętego. Wielu z tych młodych poczuło, że Bóg może działać w ich życiu tak jak to było przed wiekami. To dla nich doświadczenie innego kościoła. 
Wojciech Dąbrowski zauważa mądrość i poddanie się działaniu Ducha Świętego przez o. Antonello. – Ojciec miał wygłosić dwie konferencje. Wygłosił jedną, na której młodzież średnio go słuchała. Natomiast potem zaczął się modlić i zrobiła się zupełna cisza. Gdy wyszedł drugi raz, nic nie mówił. Wiedział, że to jest czas na działanie Boga. Schował siebie i oddał Bogu ten czas. Widziałem, że to był moment, kiedy ci młodzi zostali bardzo poruszeni. 
Przygotowania i obsługa rekolekcji diecezjalnych była również dla kilkudziesięciu młodych wolontariuszy z Wałbrzycha i okolic, bezpośrednim przygotowaniem do pracy podczas Światowych Dni Młodzieży. Test ten przeszli znakomicie. 


    Moje doświadczenie Jezusa


    Monika Zakrzewska z Kłodzka
– Kiedy siedziałam tu skulona, z zamkniętymi oczami, poczułam jakąś zmianę. To było coś, czego nigdy wcześniej nie czułam. Dzięki ojcu prowadzącemu zrozumiałam, że Bóg istnieje. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam, że to poczułam. 

Jarosław Komorowski z Kłodzka
– Najważniejsze, co do mnie dotarło, to przekaz, że niezależnie jak wielki jest mój grzech, uciemiężenie, problem, który mnie przytłacza, mogę zawołać do Jezusa o pomoc. Ten dotknie mnie swoją miłością i każe podnieść oczy w górę, by patrzeć w kierunku światła Bożej miłości.

Bogumiła Chodyniecka z Żarowa
– Chrystus zawsze działa z mocą i zawsze dotyka tych najgłębszych pokładów. Pokazuje to, co zranione, to, co boli. Cieszę się, że jestem tu, bo On również leczy. Koniecznie musiałam tu być. Ciągle modlę się o łaskę nawrócenia. Mam nadzieję, że to dzisiejsze doświadczenie przyniesie zmianę w moim życiu. 

Wiktoria Łuczak z Żarowa
– To jest dla mnie niesamowite przeżycie. Nie mogę się dotąd otrząsnąć. Otworzyłam się na Boże działanie, otworzyłam swoje serce i było to takie przeżycie, że nie da się tego opisać. Oczyściłam się wewnętrznie. Jestem bardzo szczęśliwa. Myślę, że to odciśnie głęboki ślad w moim życiu. Wiem, że Jezus jest zawsze ze mną i w każdym momencie mi pomaga i czuwa nade mną.

Elżbieta Rudnicka z Dzierżoniowa
– O. Antonello mówił do osób, które już jako dzieci zostały zranione, a rany nie zostały zaleczone. Mówił, że tylko Bóg może uleczyć serce człowieka. To spotkanie wielu młodych osób jest bardzo ważne. Wielu uważa, że chodzenie do Kościoła to nie dla nich. Tu widzą, że Kościół jest żywy. Jest taki, jacy jesteśmy my, którzy go tworzymy. To może być dla młodych moment przełomu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół