• facebook
  • rss
  • Ostatnie 10 procent

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    Majestat i piękno tej świątyni nie mają sobie równych w regionie.

    A wszystko za sprawą remontu, który dobiega końca. Konsekwentna praca gospodarza świątyni, ks. Józefa Błauciaka, parafian i Stowarzyszenia na rzecz Remontu i Renowacji Zabytkowego Kościoła św. Jerzego w Dzierżoniowie przyniosła niezwykły efekt. Jeszcze kilka lat temu główny kościół miasta,w którego wnętrzu i architekturze odbija się jak w lustrze cała historia Dzierżoniowa, przytłaczał odwiedzających.

    Dzisiaj uskrzydla. Odnowione: ołtarze boczne, a jest ich kilkanaście (renowacja trwała w latach 2006–2012), stacje Drogi Krzyżowej (2008), gotyckie freski z wizerunkiem MB Dzierżoniowskiej (2009), polichromia wewnętrzna (lata 2010–2011), manierystyczna ambona (2012), prospekt organowy (2012), ołtarz główny (od 2012 roku do teraz) zaskakują wysokim kunsztem i wartością artystyczną, a odsłonięte i przywrócone im oryginalne kształty i kolory zachwycają współczesnych. Przekonują, że prawdziwe piękno jest trwałe i przemawia do każdego, kto wierzy. Równolegle z renowacją wnętrza trwa remont budynku. Przez kilka lat parafianie gromadzili materiał konieczny do wymiany dachu i blachy hełmu wieży. W 2007 r. rozpoczęli remont najpierw dachu nad nawą główną, potem nad nawami bocznymi i poszycia wieży, z kolei przyszedł czas na mury: ten datowany na XIII w. i późniejsze ściany z XIV i XVI wieku. – Kościół i jego patron, św. Jerzy, były i są dla społeczności śląskiej, a kiedyś władców tych ziem, zwornikiem cywilizacji opartej na prawie rzymskim, filozofii greckiej, religii chrześcijańskiej – mówi proboszcz. – Nie tworzymy dóbr kultury od podstaw, ale budujemy na osiągnięciach naszych poprzedników; jestem dumny z tego, że postawa moich parafian, ludzi zaangażowanych w stowarzyszenie oraz władz miasta i Ministerstwa Kultury świadczy o tym, że i nasze pokolenie ceni sobie historię, czyli życie, pracę i wiarę naszych poprzedników. Nie jesteśmy więc barbarzyńcami, ale pokoleniem równym wielkim artystom i budowniczym tej świątyni, bo odsłoniliśmy ich talent, miłość i dumę – podkreśla, wspominając kulturotwórczą działalność średniowiecznych zakonów, reformacji, wojny trzydziestoletniej i kontrreformacji, epok, które najmocniej wycisnęły piętno na kościele. Ktoś, kto nie zna tej świątyni, może nie zauważyć zmian, które w niej zaszły, dlatego warto się wybrać do Dzierżoniowa, żeby docenić różnicę. Zostało bowiem 10 proc. ścian, które czekają na remont (na prawo od wejścia głównego) i 10 proc. zabytków rucho- mych, które trzeba odrestaurować (nietuzinkowe empory z balustradami i kasetonami sufitów).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół