• facebook
  • rss
  • Trzyma nas!

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:00

    Nidy nie udaje. Ani wtedy, gdy daje się ponieść pysze, ani wtedy, gdy mówi o miłości, którą zna.

    W 2010 roku do parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Świdnicy przyszedł nowy wikary. – To był zupełnie inny człowiek niż ten, którego znam teraz i nie mówię tylko o wyglądzie – wspomina Izabela Prypin. – Wtedy słowem nie wspominał o miłości Boga. Mówił za to o nieprawości człowieka, nazywał nas gnojem i twierdził, że grzesząc, odchodzimy tak daleko od Boga, że znikamy Mu z oczu i przestajemy dla niego istnieć.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół