• facebook
  • rss
  • Więcej niż prezenty

    dodane 10.12.2015 00:00

    Od kilku lat w wałbrzyskiej parafii św. Jerzego i MB Różańcowej dzień św. Mikołaja jest szczególny. Dzięki gronu serdecznych osób organizowana jest tam największa akcja mikołajowa w diecezji świdnickiej.

    W tym roku w wypełnionym po brzegi wałbrzyskim kościele rozdano 700 paczek ze słodyczami. Św. Mikołaj przyszedł tam nieco wcześniej niż zwykle, bo już 2 grudnia. Organizatorzy przyznają, że wydarzenie ma edukacyjny charakter. Chodzi o osobę i intencje św. Mikołaja. Nie jest nim wyrośnięty krasnal w czerwonym kubraku, ani bajkowa postać spełniająca wszystkie życzenia i zachcianki.

    To konkretny człowiek, który przed wiekami bezinteresownie pomagał ludziom. Takie postępowanie doprowadziło go do świętości. Wałbrzyskie spotkanie mikołajowe zaczęło się od tego, że dzieci poznały życiorys św. Mikołaja. Historię biskupa Miry opowiedział zebranym ks. Maciej Sroczyński. Gdy mówił, do kościoła próbował wejść fałszywy Mikołaj w czerwonym kubraku. Dzieci szybko jednak to zauważyły i przebierańca wyprowadzono. Po chwili w asyście młodzieży z klas strażackiej i policyjnej wszedł św. Mikołaj w biskupim stroju. Zasiadł na przygotowanym dla niego honorowym miejscu i zaczął rozdawać dzieciom prezenty. – Akcję mikołajową organizujemy w dzielnicy Biały Kamień od prawie 30 lat – wspomina Ryszard Nowak, społecznik i samorządowiec, główny koordynator przedsięwzięcia. – Na początku nie przywiązywałem wiele uwagi do tej postaci. Sam przebierałem się za skrzata z białą brodą. Jednak z biegiem czasu zrozumiałem, że w wydarzeniu tym chodzi o dużo więcej niż tylko o prezenty. To nauka postawy dawania i myślenia o innych. Ją też chcemy przekazać dzieciom, przybliżając postać tego prawdziwego św. Mikołaja. Tak wielkie przedsięwzięcie udaje się zorganizować tylko dzięki wysiłkowi wielu ludzi, którzy wspierają akcję. Wszystkie prezenty pochodzą bowiem z darów przekazanych przez różne osoby i firmy prywatne. – Darczyńcom często powtarzam: „Biorąc, napełniamy dłonie; dając, napełniamy serca”. I chyba właśnie o to chodzi św. Mikołajowi – przekonuje Ryszard Nowak. – Nie sposób wymienić tu wszystkich osób, które przyczyniły się do tego, że na twarzach dzieci zajaśniał uśmiech, bo jest ich naprawdę wiele. Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc. Także dyrekcji i gronu pedagogicznemu SP nr 2, telewizji Dami oraz Zakładom Koksowniczym „Victoria”. Chcę też podkreślić, że przed laty udawało nam się przygotować kilkanaście, kilkadziesiąt paczek. Odkąd działamy razem z Kościołem, Pan Bóg zaczął nam szczególnie błogosławić. Od kilku lat obdarowanych dzieci jest kilkaset.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół