• facebook
  • rss
  • Nie tylko ulice

    dodane 14.04.2016 00:00

    Małymi krokami, ale wytrwale, zmieniają wygląd swojej świątyni. Teraz czeka ich kolejne, bardzo poważne zadanie.

    Remont tego poprotestanckiego kościoła rozłożony jest na lata. Zmiany jednak widać, co cieszy zarówno parafian, jak i mieszkańców Wałbrzycha. – Miasto to nie tylko nowe drogi, ocieplone szkoły czy obiekty rekreacyjne, ale też atrakcyjne budynki, w tym zabytkowe kościoły, rzecz jasna – mówi ks. Wiesław Brachuc, gospodarz świątyni w centrum miasta, która cieszy oko odnowioną wieżą (remont w 2004 r.) i murami prezbiterium (2005 r.).

    Zmienia się także wnętrze kościoła. Po remoncie jednych z najlepszych w mieście organów (2006 r.), witraży (2007 r.) oraz zbudowaniu bocznego ołtarza z relikwiami krwi św. Jana Pawła II (2012 r.) przyszedł czas na odnowienie figury Chrystusa Zmartwychwstałego (2014 r.). Naturalnej wielkości rzeźba powstającego z martwych Pana była umieszczona wysoko ponad łukiem prezbiterium i nie była dostatecznie wyeksponowana. Gdy zdecydowano o jej restauracji, okazało się, że jest w fatalnym stanie, ale udało się ją uratować i po latach umieszczono w centrum ołtarza, gdzie przez cały czas od powstania parafii (od roku 1972) wisiał obraz Matki Bożej namalowany przez Adolfa Hyłę (autora Jezusa Miłosiernego z krakowskich Łagiewnik). – Teraz jednak czeka nas bardzo poważne wyzwanie – zaznacza wałbrzyski prałat. – Musimy wymienić strop w kościele oraz całe poszycie dachowe. Koszt pierwszego to 150 tys. zł, drugiego – 450 tys. zł. Oczywiście bez dotacji na ratowanie zabytku nie uda nam się uniknąć, kto wie, może nawet katastrofy budowlanej. Dlatego liczymy na wsparcie zarówno z Urzędu Miasta, jak i Fundacji Polska Miedź SA – tłumaczy. Galeria zdjęć z kościoła na: swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół