• facebook
  • rss
  • Zanim dojrzeją

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 19/2016

    dodane 05.05.2016 00:00

    Wychowankowie poprawczaka idą do bierzmowania. Tacy pobożni? Niekoniecznie.

    Bierzmowanie – sakrament dojrzałości chrześcijańskiej? Owszem, ale tylko jako zadanie, a nie potwierdzenie. Tak jak matura już dawno przestała być sprawdzianem dojrzałości, granicą dorosłości, tak bierzmowanie nie jest już ogłoszeniem: ci świadomie wybrali Chrystusa, są świadkami! Do dzisiaj praktyka duszpasterska przesuwania granicy bierzmowania w górę jest komunikatem: „sakrament jest nagrodą za wysiłek wiary, za sprawdzenie się jako katolik, za dojrzałość ogólnoludzką” – i to bardzo zbliża go do żydowskiej bar micwy czy protestanckiej konfirmacji – to wejście w dojrzałość. A przecież w historii Kościoła tak nie było.

    Dopiero w XIV w. zaczęto rozdzielać chrzest i bierzmowanie. Wcześniej ten drugi sakrament dopełniał pierwszy, a był czas, kiedy synody zalecały: proszę nie zwlekać z bierzmowaniem, ale przyjąć je najpóźniej w siódmym roku życia! Więcej! Kodeks prawa kanonicznego z 1917 r. wymagał, by bierzmowanie przyjmować przed Pierwszą Komunią św. Czemu tak? Bo w tym sakramencie otrzymujemy łaskę sakramentalną, pozwalającą osiągnąć dojrzałość w wierze. Ona (dojrzałość) jest zatem bardziej skutkiem sakramentu niż warunkiem koniecznym do jego przyjęcia. Dlatego nie mam wątpliwości, że wychowankowie poprawczaka bardzo potrzebują tego sakramentu i to jak najwcześniej, żeby resocjalizacja przebiegała lepiej, żeby trudną historię można było przemienić, żeby za naprawą postaw, zachowań i myślenia szedł rozwój wiary. A ta jest łaską! Darem uprzednim (nie można sobie na niego zasłużyć) i sprawczym (bez Zbawiciela nie damy rady).

    Co daje bierzmowanie? To łaska posłuszeństwa w wierze; to zdolność przekraczania indywidualizmu, by móc odnaleźć się we wspólnocie; to także dostrzeganie w nakazach wiary osobistej drogi uświęcenia; to gotowość na świadectwo – nawet przelania krwi. Kiedy to wszystko jest potrzebne? Gdy zaczyna się rozwijać tożsamość. Gdy stajesz się nastolatkiem, a nie wtedy, gdy przestajesz nim być.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół