• facebook
  • rss
  • Idę sobie, a tu biust

    ks. Roman Tomaszczuk

    dodane 18.06.2016 12:30

    Wszyscy mamy to za sobą, połowa wie lepiej od reszty o co chodzi - zdrowe, naturalne, ekologiczne - skąd więc opory?

    Kiedy w Sejmie za moment zostanie złożony obywatelski projekt zakazu aborcji w Polsce, można, idąc śladem życia, przypomnieć sobie o tym, że ono nie tylko musi przyjść na świat, ale potrzebuje warunków do życia. 

    I tu włączają się wszyscy dyżurni eksperci i zaczynają straszyć: ile to kosztuje (mercedesy całe), jakie to niebezpieczne (najpierw wysysa życie, cukrzycą grozi, cellulitem, a potem może nawet zamordować - w końcu poprawczaki pękają w szwach), ile się ryzykuje (święty spokój, wakacje, rozwój zawodowy). 

    Dlatego szanuję rząd Beaty Szydło, za pomysł, żeby dać poważny sygnał, że dzieci to radość rodziców i wszystkich pozostałych - słowem skarb narodowy. 

    Szanuję też pomysł na mniejsza skalę, Teresy Mazurek, Wójt Gminy Świdnica, która osobiście rodzicom każdego noworodka w gminie wręcza pakiet powitalny, bo dzieci to także skarb lokalny. 

    Bardzo dobrym pomysłem był tegoroczny świdnicki Marsz dla Życia i Rodziny, który propagował instytucje i środki po jakie można sięgnąć, gdy urodzenie dziecka i wychowanie go wydaje się ponad siły. 

    I jeszcze jedna radość. Idę sobie rynkiem biskupiego miasta, a tu piękna pani uśmiecha się do mnie z plakatu. Nie jest tylko kobietą. Jest matką. Mało tego, matką karmiącą, jak Matka Boska z obrazka, który odkąd tylko pamiętam wisiał najpierw w domu mojego dziadka, a potem w moim rodzinnym. 

    To wystawa "Matki karmiące", która promuje ideę naturalnego karmienia dzieci - także w miejscach publicznych. Na fotosach kilkanaście matek z ssącymi dziećmi i racje, dla których jest to piękne, zdrowe i wartościowe.

    Racje, z którymi nikt rozsądny nie będzie dyskutował. Choć kto wie, może ci od mercedesów, cellulitu i rozwoju zawodowego znowu się uprą, że to groźne... 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • chordad
      18.06.2016 17:23
      tytuł zachęcający...
      reszta taka sobie...

      a gdzie zdjęcia?
    • wawawa
      18.06.2016 21:47
      Nie do końca się z tym zgodzę proszę księdza. Na wszystko jest czas i miejsce. Ja też jestem matką dwójki dzieci i nigdy nie obnażałam gołych sutków na widok publiczny, zdając sobie sprawę, że nie każdemu taki widok może się podobać.
      Jakiś czas temu byłam świadkiem takiej oto sceny. Młoda matka na Mszy Świętej siedzi w ławce. Wózek z kilkumiesięcznym niemowlakiem obok. Siedzę za nią w niedalekiej odległości więc nie sposób nie widzieć co ta kobieta robi. Dziecko nie płacze, kobieta bierze dziecko na ręce rozpina bluzkę, wyjmuje pierś i zaczyna karmić bez żenady dziecko. Wszyscy dokoła byli "nieco" zszokowani, a kobieta nie przejmując się niczym karmiła.... dopiero kościelny na wyraźną prośbę księdza poprosił ją aby opuściła kościół, bo to nie jest czas ani miejsce na takie rzeczy. Źle pojęta tolerancja przynosi więcej szkody niż pożytku.
    • rea-lista
      21.06.2016 09:20
      A ja całkowicie się podpisuje nie tylko za promocja karmienia piersią, ale także przeciwko fałszywemu wstydowi w tym względzie. Nawet jeżeli matka uznała, ze w kościele należy dać dziecku pierś, to niech tak będzie. Można te czynność wykonać całkowicie dyskretnie. Wszak pierś dla niemowlaka to nie tylko pokarm, to bezpieczeństwo, może właśnie dzięki temu dziecko jest w kościele spokojne. Właściwie to bawi mnie ta hipokryzja i wielkie oburzenie na widok karmiącej kobiety, jakby nikt nie widział cycka na własne oczy. A w sumie to jeden z najładniejszych obrazków człowieczeństwa.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół