• facebook
  • rss
  • Skały obiecują wiele

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 35/2016

    dodane 25.08.2016 00:00

    Po roku od medialnej sensacji, jaką wywołały twierdzenia Piotra Kopera i Andreasa Richtera, wreszcie zaczęto kopać.

    Złote sztabki jako breloczek albo zapalniczka, piwo „tajemnicze” i publikacje – to tylko przedsmak tego, co może się naprawdę wydarzyć, gdy Piotr Koper i Andreas Richter odkopią pociąg, który ma czekać na odkrywców w tunelu osławionej 65-kilometrowej trasy Wrocław–Wałbrzych. 16 sierpnia, po rocznych przepychankach w urzędach, ruszyły prace odkrywkowe w miejscu wskazanym przez badaczy. Teren jest chroniony, ogrodzony i zabezpieczony przed ciekawskimi. A tych nie brakuje: zwykli gapie, ale i media – przynajmniej polskie. – Jednak nikt z przedstawicieli urzędu miasta ani tym bardziej rządu nie interesuje się tym, co my tu robimy – zapewniał 17 sierpnia Piotr Koper.

    – Zresztą do nas należy znalezienie pociągu, a jego wydobyciem zajmie się państwo polskie – dodaje. Po pierwszym dniu kopania geolog, który analizuje materiał skalny, przekonywał, że skały wydobywane przez koparki z jednego z wykopów nie są naturalne dla tego miejsca. – Świeże, naruszone, antropogeniczne nasypy, w których jest dużo cegły, ceramiki, jednak nie współczesnej, ale sprzed 1945 r. – wylicza dr Adam Szynkiewicz. – Dziwne jest i to, że wydobywamy osady jeziorne niewiadomego pochodzenia, ich tutaj być nie powinno. Szum medialny wokół domniemanego znaleziska bardzo służy zmianie wizerunku miasta. Wałbrzych, który zmienia się na lepsze, zyskuje nową twarz: biedaszyby odchodzą w niepamięć, teraz Wałbrzych to miasto tajemnic, zieleni i turystyki. Gdyby faktycznie odkopano tunel, a w nim znalazłby się jeśli już nie złoty, to choćby pancerny pociąg – to będzie to kolejna atrakcja, która w połączeniu z bunkrem pod Zamkiem Książ i podziemnym miastem kompleksu Riese tworzy już cały szlak poniemieckich budowli militarnych. A to przyciąga, wystarczy wspomnieć, że rocznie Wilczy Szaniec na Mazurach odwiedza od 180 do 200 tys. turystów. Natomiast młodzi pytani, jaką atrakcję zapamiętali z wizyty w regionie w ramach ŚDM, odpowiadali niezmiennie: podziemne miasto.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół