• facebook
  • rss
  • Obietnica dotrzymana

    dodane 01.09.2016 00:00

    Wyruszyli z Bielawy 22 sierpnia, dzień później byli już w Fatimie.

    Ksiądz Krzysztof Pełech, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Bielawie, ponownie wyruszył na szlak św. Jakuba. Trzy lata temu wędrował szlakiem francuskim, rok temu tzw. primitivo, a teraz wybrał portugalski z Coimbry (360 km).

    – Naszą pielgrzymkę zaczęliśmy jednak od nawiedzenia Fatimy. Kiedy w diecezji trwa peregrynacja figury fatimskiej, nasza parafia przygotowuje się do misji świętych z MB Fatimską, a Kościół do setnej rocznicy objawień, nie mogło nas zabraknąć w Fatimie, skoro startujemy z Portugalii – wylicza. „Nas”, ponieważ w sześcioosobowej grupie jest także ks. Jarosław Leśniak, proboszcz z Dzierżoniowa (drugi raz na szlaku), oraz świeccy: bielawianie – Wiesław Baran (trzeci raz), Jarosław i Ilona Dąbrowscy (odpowiednio: trzeci i pierwszy raz na Camino) oraz warszawianka – Anna Pawlik (pierwszy raz), koleżanka z liceum ks. Krzysztofa. – Kiedy dotarłem do Santiago szlakiem primitivo, obiecałem św. Jakubowi, że wrócę do niego piechotą, jeśli tylko ktoś mnie o to poprosi – ks. Krzysztof zdradza kulisy tegorocznej wyprawy. – No i okazało się, że największym orędownikiem tej drogi jest 68-letni Wiesław. Przyszedł i upomniał się o tegoroczną pielgrzymkę, argumentował stanem zdrowia, wiekiem, siłami, że to może być jego ostatnia szansa. Ksiądz Krzysztof Pełech jest diecezjalnym duszpasterzem motocyklistów. – Nasz klub motocyklowy, kapłański klub motocyklowy, ma w swoim znaku muszlę św. Jakuba. To jeszcze jedna zbieżność z drogą do Santiago de Compostela – dodaje. Do grobu św. Jakuba Apostoła pątnicy chcą dotrzeć 11 września. Według planów do Polski wracają trzy dni później.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół