• facebook
  • rss
  • Dotarł czy nie?

    ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

    dodane 08.11.2016 14:01

    Po kilkudniowych pożegnaniach nadszedł dzień odejścia.

    Wczoraj wieczorem najbliżsi ks. Romana Tomaszczuka otrzymali sms-a z informocją, że ich przyjaciel, współpracownik, dobry znajomy dotarł na miejsce i jest już w swoim nowym domu.

    Ostatniego dnia rano wśród żegnających go był bp Ignacy, który nie szczędził ciepłym słów o dotychczasowym redaktorze "Gościa Niedzielnego". 

    - "Biskup bowiem winien być jako włodarz Boży człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych". Takiego biskupa miałem przez te lata - zaznaczył ks. Roman.

    Na miejsce do Lubinia ks. Romana zawiózł jego przyjaciel od lat seminaryjnych - ks. Tomasz Duda, który obecnie pracuje w Austrii. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół