• facebook
  • rss
  • Na 70. urodziny zaprosili Fatimską Panią. Pieszyce

    ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

    dodane 29.11.2016 17:40

    Zakończeniem Misji Świętych i wizyty figury Maryi były obchody rocznicy powstania parafii.

    To podwójnie wielkie święto dla parafii pw. św. Antoniego w Pieszycach. W tym roku bowiem wspólnota obchodzi swoje 70. urodziny. To dobry czas na świętowanie, dlatego z inicjatywy proboszcza ks. Edwarda Dzika, nie tylko przyjęto w tym czasie figurę Matki Bożej Fatimskiej, ale również wykorzystując jej przyciąganie wobec wiernych zorganizowano Misje Święte, które poprowadził o. Emilian Sigel wraz ze współbraćmi pallotynami.

    I udało się. Do skorzystania z okazji przemiany życia skorzystali nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy parafii. Pani Aleksandra od 19 lat nie chciała mieć nic wspólnego z Kościołem, mimo starań duszpasterzy nie zdecydowała sie przyjąć ich nawet z wizytą duszpasterską. Dopiero czułość Matki Najświętszej pomogła jej podjąć decyzję o powrocie na łono wspólnoty. - To prawdziwy, namacalny owoc tych rekolekcji. Sam widziałem jak trudno było skruszyć pierwsze lody oporu - tłumaczy ks. Paweł Reizer, wikariusz parafii. 

    Szczególnie mocno wiernym zapadł wygłoszony w homilii pożegnalnej testament o. Emiliana, w którym przypomniał, że przez lata ludzie nie chcieli słuchać próśb Pani Fatimskiej. Kiedy dopiero papież Jan Paweł II ofiarował świat jej Niepokalanemu Sercu, Maryja spełniła obietnicę i zaczęły padać totalitarne systemy. Przypomniał też zamach na Papieża Polaka, w którym po ludzku nie było szans na ocalenie Ojca św. - precyzja strzelca, zatrute kule i ich liczba były gwarantem wykonania misji. Maryja jednak chciała inaczej i ocaliła Jana Pawła II. Na koniec misjonarz prosił, by mieszkańcy Pieszyc również nie bali się zaufać Matce i ofiarowali się w jej sercu. 

    Liczby i fakty

    Data nawiedzenia: 23-27 listopada 2016 r. Mszy św. kończącej przewodniczył bp Adam Bałabuch; rekolekcje głosił o. Emilian Sigel; w imieniu parafian Maryję witali: Bożena i Leszek Korzeniowscy; w księdze intencji przybyło 18 wpisów, a tylko 4 osoby wpisały się do bractwa. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół