• facebook
  • rss
  • To on jest łazienkowym tygrysem!

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    Ks. Roman Tomaszczuk – choć odszedł do benedyktynów – znów pojawił się na scenie Alchemii Teatralnej.

    Tym razem widzowie „Sekretnego życia tygrysów łazienkowych” zostali przeniesieni do mieszkania Piotra Oheya. W zwyczajnym z pozoru domu nagle pojawia się podejrzenie zalęgnięcia się tygrysa ludożercy w łazience głównego bohatera. Ta sytuacja powoduje lawinę kontroli, niespodziewanych odwiedzin badaczy czy szkolnych wycieczek. Przy okazji kolejnych wizyt perypetie bohaterów coraz bardziej się komplikują. Mijają lata, rodzina Oheya się starzeje, a tygrys dalej zajmuje łazienkę. Wszystkim brakuje odwagi, by go wywabić z ukrycia. Jak cała historia się kończy? Ci, którym nie udało się zobaczyć spektaklu, mają szansę jeszcze się dowiedzieć, bo Alchemicy obiecali, że powtórzą występ w styczniu. I tym razem w jedną z głównych ról wcielił się ks. Roman Tomaszczuk. Intryguje na scenie monologiem, w którym wyjawia, że jest łazienkowym tygrysem. Skarży się na to, że nie jest dostrzegany, że w świecie codziennych zajęć łatwiej jest udawać, że go nie ma. Na koniec zapowiada, że wróci. Dla jednych jako koszmar, dla innych jako marzenie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół