• facebook
  • rss
  • Plastikowe Betlejem na końcu świata

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 51/2016

    dodane 15.12.2016 00:00

    W maleńkiej wiosce pod Szczelińcem można zobaczyć ruchomą szopkę zbudowaną z klocków Lego.

    Przystanek Pasterka kusi na swojej stronie internetowej zaproszeniem do najpiękniejszego i najspokojniejszego miejsca w Górach Stołowych. Od 6 grudnia miejsce to przyciąga osoby, które chcą zobaczyć ruchomą szopkę z klocków. Wszystko zaczęło się ponad rok temu, kiedy Maciej Sokołowski spostrzegł, że ma w domu mnóstwo klocków Lego i nie wiedział, co z nimi zrobić. Po konsultacjach ze swoim kolegą z Lądka-Zdroju Michałem Pietkiewiczem postanowił stworzyć wyjątkową szopkę. Inspiracją były ruchome konstrukcje z pobliskich Wambierzyc, Barda czy Kudowy-Zdroju-Czermnej.

    Betlejem w Pasterce

    Pomysłodawcom bardzo zależało, by ich budowla nawiązywała nie tylko do tradycyjnego charakteru, ale również do okolicy, w jakiej znajduje się Pasterka. Z tego względu za tło posłużyły okoliczne szczyty z górującym nad stajenką Szczelińcem Wielkim. Jego umiejscowienie, jak zapewniają twórcy, ma również symboliczne znaczenie – łączy ziemię z niebem. Całość składa się z trzech części. Jest tradycyjna szopka betlejemska, jest też miasto z charakterystycznymi budowlami znajdującymi się w pobliskich miejscowościach. Trzecia część przedstawia Pasterkę, jej zabudowania, a nawet znajdujący się w pobliżu wodospad Pośny. – Ciekawostką jest to, że gdybyśmy otworzyli poszczególne budynki, to w każdym zobaczylibyśmy wyposażenie zgodne z ich rzeczywistym zagospodarowaniem. Warto zwrócić uwagę chociażby na wieżę kościoła, na której wisi zegar, a na nim… wskazówka. I rzeczywiście – w pasterskim kościele zegar na wieży nie działa i wskazówka… wisi. Każdy detal jest tu przez twórców dopieszczony w taki sposób, by wiernie oddawał przedstawiane miejsce – tłumaczy Marysia Milewska, oprowadzająca przyjezdnych po wystawie.

    Projekt z pasją

    Plastikowa budowla zajmuje przestrzeń 130 × 100 cm i waży 25 kg. Składa się z ponad 100 tys. elementów. W inscenizacji bierze udział aż 120 figurek ludzi i zwierząt, spośród których 51 jest ruchomych. Życie miastu nadaje 11 silników i 3 mikrokontrolery Mindstorms. To one napędzają wiatrak czy koło młyńskie. Dzięki nim do Nowonarodzonego mogą przyjść z pokłonem pasterze, trzej królowie i inne postacie zaczerpnięte ze współczesnych filmów animowanych Disneya czy „Gwiezdnych wojen”. To pierwsza w Polsce i na świecie tak duża, wybudowana zgodnie z tradycyjną ikonografią szopka z klocków. – Maciek chciał jej nadać uniwersalny charakter, pokazać, że do szopki może przyjść każdy, nawet Myszka Miki czy Stich – dodaje oprowadzająca. Niektóre klocki sprowadzono z odległych krajów, inne mają ponad 30 lat. Ciekawostką jest najdroższa z figurek – koza, za którą twórcy musieli zapłacić aż 100 zł. Maciej i Michał nie żałowali na realizację pomysłu ani pieniędzy, ani czasu. Przez dwa i pół miesiąca po nocach ofiarnie układali klocki, by wszystko działało zgodnie z założeniami. Konstruktorzy mają już pomysły na kolejne budowle czy sceny.

    Kiedy do szopki?

    Szopkę z klocków można oglądać w schronisku PTTK „Przystanek Pasterka” w Pasterce koło Kudowy-Zdroju, codziennie od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00–18.00. Wejścia z przewodnikiem odbywają się co godzinę i mogą mieć różny program. Oprócz oglądania szopki można bowiem zapoznać się historią Pasterki, a w większych grupach wziąć udział w warsztatach plastycznych, wspólnym kolędowaniu i oglądaniu świątecznego kina, czy wreszcie w spotkaniu ze św. Mikołajem. Taki zestaw atrakcji kosztuje 35 zł, natomiast samo zwiedzanie szopki z klocków – 5 zł.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół