• facebook
  • rss
  • Szansa na cztery kąty

    Magdalena Sakowska

    |

    Gość Świdnicki 09/2017

    dodane 02.03.2017 00:00

    W Wałbrzychu będzie więcej lokali socjalnych i chronionych. Na ten cel zostanie wykorzystany m.in. budynek, który przez lata służył potrzebującym jako siedziba MOPS-u.

    Wałbrzych bierze udział w programie Mieszkanie Plus i otrzymało dotacje na mieszkania komunalne z Banku Gospodarstwa Krajowego. Tym samym miasto zobowiązało się, że odda do użytku tyle samo lokali socjalnych. Budynki komunalne powstają w tej chwili przy ul. Husarskiej, gdzie mają być 72 mieszkania, i przy Paderewskiego, gdzie będzie ich dziewięć. W dawnym gimnazjum przy ul. 1 Maja po remoncie powstanie kolejnych osiem.

    Pół tysiąca w kolejce

    Gdzie zatem znaleźć miejsce na odpowiednią liczbę mieszkań socjalnych? Miasto przeznaczyło na ten cel dwa swoje duże budynki. To były Zespół Szkół Techniczno-Budowlanych przy ul. Przywodnej i budynek Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Beethovena, z którego do lipca wszyscy urzędnicy przeniosą się do wyremontowanego obiektu w centrum miasta. – A na Beethovena po koniecznych adaptacjach powstanie kilkadziesiąt mieszkań socjalnych, będziemy tam wspierać osoby w trudnej sytuacji – mówi Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. – Cały budynek zostanie przeznaczony na mieszkania socjalne, będzie ich prawie tyle, ile wcześniej było pokoi dla urzędników. Ten projekt nie jest jeszcze gotowy – dodaje Grażyna Urbańska, dyrektor MOPS. A oczekujących na mieszkania socjalne jest sporo – lista osób z wyrokiem eksmisji za niepłacenie czynszu i innymi problemami, czekających na przydział lokalu socjalnego, liczy około 500 nazwisk. Do mieszkania socjalnego uprawniają także zbyt mały metraż, zbyt niskie dochody, opuszczenie domu dziecka, ośrodka wychowawczego czy zakładu karnego. Mogą je także otrzymać ofiary przemocy rodzinnej, które nie mają gdzie się podziać. I oczywiście osoby, które mieszkały w lokalach socjalnych, ale budynki z powodu złego stanu przeznaczono do rozbiórki. Na Przywodnej powstanie 15–20 mieszkań dla rodzin wielodzietnych i znajdą się one na piętrze szkoły. Parter zostanie przeznaczony dla seniorów. Według metody sprawdzonej już wcześniej na ul. Kasztelańskiej, do południa będzie tam działał dom dziennego pobytu dla starszych osób wymagających stałej opieki, a po południu będzie się tam spotykał miejscowy klub seniora. – Już wcześniej złożyliśmy projekt i przyznano nam dofinansowanie na dom dziennego pobytu z programu „Senior-Wigor”, ale nie mogliśmy go podjąć bez remontu budynku. Teraz, kiedy miasto uzyskało dofinansowanie na termomodernizację całości, składamy go ponownie – mówi Grażyna Urbańska.

    Mieszkania pod ochroną

    Oprócz lokali socjalnych w mieście są potrzebne mieszkania chronione dla osób, które mogą nie poradzić sobie z samodzielnym utrzymaniem lokalu. To na przykład osoby, które wyszły z bezdomności, cierpiące na zaburzenia psychiczne, a także pełnoletni wychowankowie domów dziecka. Z myślą o nich przy ul. Ogrodowej powstanie siedem takich lokali w parterowym pawilonie obok dużego budynku MOPS-u, w którym przebywają bezdomne kobiety i rodziny z dziećmi. – W tym pawilonie po remoncie będą też kuchnia przystosowana do wydawania posiłków oraz stołówka z jadalnią, z której będą korzystać wszyscy mieszkańcy ośrodka, w tej chwili ponad 100 osób – mówi Grażyna Urbańska. Wszystko to będzie nosiło nazwę Centrum Wsparcia Socjalnego. Mieszkania chronione są potrzebne ze względu na zmianę przepisów, które nie zezwalają już na to, żeby w schroniskach dla bezdomnych przebywały osoby wymagające stałej opieki, np. leżące. Często się zdarza, że bezdomni trafiają do szpitala lub innego zakładu medycznego, a kiedy ich stan poprawia się na tyle, że normalnie zostaliby wypisani do domu – nie mają już dokąd wrócić, bo schronisko nie może przyjąć osoby niesamodzielnej. – Pobyt w mieszkaniu chronionym może być czasowy i jeśli stan zdrowia danej osoby poprawi się, może się starać o mieszkanie socjalne. Natomiast dla tych, którzy są zdrowi, mamy mieszkania przejściowe, przeznaczone przede wszystkim dla rodzin, które straciły możliwość utrzymania mieszkania i trafiły jako bezdomne do naszego ośrodka na Ogrodowej. Co roku ośrodek opuszcza 5–6 rodzin, decyduje o tym liczba lokali socjalnych, do których te osoby trafiają, jeśli dobrze sobie radzą w lokalu przejściowym. Nie mieliśmy jeszcze sytuacji, żeby rodzina wróciła do stanu bezdomności. Widzimy, że sytuacja tych rodzin nieco się poprawiła ze względu na 500+ i mniejsze bezrobocie, częściej stać je na utrzymanie mieszkania – ale bezdomnych wciąż przybywa i na Ogrodowej mamy stale komplet – mówi Łukasz Lipka, kierownik zespołu do spraw bezdomnych wałbrzyskiego MOPS-u.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół