• facebook
  • rss
  • Judaszowe kłamstwa

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    W rocznice katastrofy prezydenckiego samolotu i zbrodni katyńskiej bp Ignacy Dec odprawił w poniedziałek Mszę św., a we wtorek wziął udział w uroczystościach miejskich.

    Wponiedziałkowy wieczór biskup spotkał się w kameralnej atmosferze w małym świdnickim kościółku. Odnosząc się do słów Ewangelii przypisanych na ten dzień, nawiązał do postawy Judasza i jego kłamstw.

    – Gdy spoglądamy dzisiaj na Judasza, na jego zakłamanie i złodziejstwo, to z pewnością nasuwa się nam skojarzenie, że ludzie jego pokroju stoją w tle katastrofy smoleńskiej i tego, co się po niej wydarzyło – mówił podczas wieczornej Mszy św. w ramach obchodów 7. rocznicy katastrofy w Smoleńsku bp Ignacy. Przypominając datę tragedii, przywołał wspomnienie tamtych dni, gdy w krakowskich Łagiewnikach kończył poprawiać homilię dla zgromadzonych tam pielgrzymów z diecezji. – Pamiętam, że po otrzymaniu pewnej już wiadomości o śmierci 96 osób, a było to ok. 10.00, pojawiły mi się w oczach łzy żalu. Ukląkłem, odmówiłem dziesiątkę Różańca i zaraz udałem się do kaplicy św. Faustyny na dalszą modlitwę. Nasza Msza św. o 11.00 w sanktuarium przerodziła się w modlitwę za ofiary tej katastrofy – dodał. W dalszej części homilii biskup wyraził ubolewanie, że choć w pierwszych dniach żałoby jako naród byliśmy zjednoczeni, później poróżniliśmy się w trakcie wyjaśniania katastrofy. – Pojawiło się kłamstwo smoleńskie, tak jak kiedyś trwało tak wiele lat kłamstwo katyńskie. Ludzie prawi, prawdziwi patrioci, prawdziwi Polacy i katolicy ciągle mieli i mają przekonanie, że trzeba dojść do prawdy, bowiem zgodną, pokojową przyszłość narodu i przyszłość między narodami, zwłaszcza z sąsiadami, trzeba budować na prawdzie, chociażby tej najtrudniejszej, ale na prawdzie – tłumaczył zgromadzonym wiernym. Prosił też o modlitwę przybyłych uczestników w intencji nie tylko zmarłych, ale ich rodzin oraz całej ojczyzny. Modlitwy zabrakło jednak w miejskich obchodach 77. rocznicy zbrodni katyńskiej. Uroczystości ograniczono do spotkania w dwóch miejscach: pod pomnikiem Sapera przy Gimnazjum nr 3 i na placu Małgorzaty, gdzie przed laty zasadzono dąb katyński. W tych miejscach w symboliczny sposób przez złożenie wieńców i zniczy oddano hołd saperom i oficerom zabitym w Katyniu. – Zbrodnia ludobójstwa dokonana w 1940 r. przez NKWD, czyli Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR na obywatelach polskich, pochłonęła ponad 21 tys. naszych oficerów, podoficerów i żołnierzy z różnych formacji – wyjaśniał Tadeusz Grabowski. Specjalnym gościem obchodów była córka kapitana Tadeusza Chołocińskiego Teresa Gwara, która jako jedna z pierwszych złożyła pod smoleńskim dębem znicz pamięci. Po okolicznościowych mowach, zapaleniu zniczy i złożeniu wieńców wystąpiły dwa zespoły: Chór „Pryma Voce” z III LO w Świdnicy oraz uczestnicy zajęć Młodzieżowego Domu Kultury w Świdnicy. Ze względu na ograniczony charakter uroczystości wielu uczestników już w Niedzielę Palmową włączyło się w Mszę św., której przewodniczył bp Ignacy Dec. Poczty sztandarowe i obecność przedstawicieli środowisk kombatanckich pokazały, że przed honorem i ojczyzną jest jeszcze Bóg.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół