• facebook
  • rss
  • Pani w słońcu

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 18/2017

    dodane 04.05.2017 00:00

    Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami – słowa Apokalipsy św. Jana najlepiej opisują obraz Matki Bożej, który już 13 maja zostanie ukoronowany.

    W jednej z bocznych kaplic świdnickiej katedry znajduje się gotyckie malowidło „Maria in sole” (Maryja w słońcu). Ten tytuł zawdzięcza przede wszystkim promienistej poświacie, jaka otacza postać Niepokalanej. Stojąca na półksiężycu, unosząca się na tle czerwonego od blasku jutrzenki nieba, ubrana w czerwono-niebieskie szaty Maryja trzyma na lewym ręku Dzieciątko Jezus.

    Madonna Słoneczna czy Maria w Słońcu?

    Wizerunek znajdujący się w kościele pw. św. św. Stanisława i Wacława w swojej historii różnie był nazywany, zarówno przez czcicieli, jak i historyków sztuki. Jak zauważa Jacek Witkowski w swoim opracowaniu: „W XVII w. określano go jako obraz »Naszej Umiłowanej Pani z Dzieciątkiem« (Ephraim Ignatius Naso w 1667 r.), »Beatissima Virgo in Sole« (jezuici świdniccy, szczególni promotorzy jego kultu, w 1687 r.) oraz w XIX i XX w. »Domina in Sole«. Ta ostatnia nazwa przyjęła się najbardziej i stosowana była aż po wiek XX. W naszej epoce na określenie wizerunku Matki Bożej Świdnickiej używa się także nazw pokrewnych: »Maria w Słońcu«, »Madonna Słoneczna«, etc. Wszystkie one starają się oddać istotę tego cudownego wizerunku, jego cechy najbardziej charakterystyczne”. Bez wątpienia wszystkie te sformułowania niosą ze sobą znaczące treści teologiczne. Nawiązanie do apokaliptycznej Niewiasty nie jest jednak jedyne. W podobny sposób jest bowiem przedstawiona Oblubienica z Pieśni nad Pieśniami, która „świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejsza jak słońce” (PnP 6,10). Również obecność na jej dłoniach Dzieciątka teologowie odczytują jako przedstawienie Maryi jako swoistego rodzaju tabernaculum (namiotu), przechowującego Zbawiciela (bezpośrednie nawiązanie do Psalmu 19). „Poprzez liczne konotacje biblijne i teologiczne, w sposób symboliczny świdnicki obraz Matki Bożej przedstawia ją jako »Immaculatę« (Niepokalanie Poczętą), »Assumptę« (Wniebowziętą) i »Regina Coeli et terrae« (Królową Nieba i Ziemi)” – zauważa Witkowski. Dostrzega również szczegół, który w sztuce włoskiej w uroczy sposób podkreśla macierzyństwo Maryi. Bawiące się jej palcami Dziecię rzadko było przedstawiane w taki sposób w pozostałej części Europy.

    Ponad pięć wieków z nami

    Historia obrazu sięga czasów między 1460 a 1470 rokiem. Namalowany na desce powstał jako wytwór późnogotyckiego malarstwa śląskiego. Przez długie lata za datę powstania dzieła uważano 1399 r., za sprawą odczytania przez Nasona umieszczonej na obrazie daty. Późniejsze jednak badania stylu, kompozycji i kolorystyki wskazują, że musiał on powstać w drugiej połowie XV wieku. Bardziej prawdopodobna jest więc data 1499 r., nie wiadomo jednak, czy była to data namalowania obrazu, czy raczej otrzymanej przy wizerunku łaski, opisanej w oglądanej przez Nasona inskrypcji, która później zaginęła. Z całą pewnością jednak świdnicki wizerunek Słonecznej Madonny ufundowany został jako obraz wotywny. O cudowności obrazu świadczy również umieszczona na nim w 1667 r. inskrypcja. Zawieszony na filarze, w czasie reformacji utracił swoje znaczenie w kulcie wiernych. Wrócił natomiast za sprawą intensywnego propagowania go przez świdnickich jezuitów. Najbardziej dynamiczny rozwój kultu datuje się natomiast na czas zarazy morowej (1680 r.) i trwogi tureckiej (1682–1683 r.). 10 października 1686 r. przeniesiono obraz do dawnej kaplicy kupieckiej i odtąd rozwijano w tym miejscu maryjne nabożeństwa, odśpiewując przy obrazie „Witaj, Królowo”, „Pod Twą obronę” czy Litanię Loretańską. W tym czasie głośno było o cudach za przyczyną Matki Boskiej Świdnickiej. W 1698 cudownie wyzdrowiały dwie kobiety, a w roku 1705 ocalała wieża kościelna od pożaru po uderzeniu pioruna. Te i inne cudowne wydarzenia spisano w wydanym w 1721 r. folderze. O rozwoju kultu może również świadczyć obraz w kaplicy św. Józefa, który przedstawia Madonnę w Słońcu jako patronkę miasta. W latach 1726–1727 urządzono kaplicę cudownego obrazu na nowo, nadając przy tym obrazowi i jego ramie owalny kształt. Do projektu wynajęto najlepszych śląskich architektów, wśród których nie sposób nie wymienić Krzysztofa Tauscha. Późniejsze zabiegi konserwatorskie nie zawsze przynosiły pozytywne efekty. W latach 40. XX w. został on bowiem nieudolnie przemalowany farbą olejną w partiach twarzy. I choć udało się ją usunąć, to jednak stan obrazu pozostawiał wiele do życzenia, co do dziś utrudnia szczegółową analizę malowidła. Koronacja i ogłoszenie kaplicy jako sanktuarium Matki Bożej Świdnickiej Uzdrowienia Chorych może przyczynić się więc nie tylko do rozszerzenia Jej kultu, ale i większego zainteresowania pracami konserwatorskimi wizerunku patronki miasta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół