• facebook
  • rss
  • Już wiesz, co się musi stać?

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 19/2017

    dodane 11.05.2017 00:00

    Najpierw dużo było obaw. Niepewna pogoda, małe zainteresowanie wydarzeniem na Facebooku, jak również zmiana prowadzącego. Wszyscy zadawali sobie pytanie: czy się uda?

    Udało się! Pielgrzymi i pogoda dopisali. O godz. 8 rano pod katedrą świdnicką i w jej wnętrzu zaczęli się zbierać ludzie. Nowy prowadzący, ks. Krzysztof Ora, w zakrystii uzgadniał ostatnie szczegóły z ks. Krzysztofem Krzakiem. Pytał o radę doświadczonego przewodnika świdnickiej grupy Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Kiedy wyszedł na katedralną ambonę, nie było już odwrotu. Wierni patrzyli na niego z nadzieją, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Wspólna modlitwa, pokropienie wodą, przypomnienie podstawowych zasad bezpieczeństwa – i można było formować kolumnę.

    Odkryj tę miłość

    I ruszyli. Najpierw zatrzymując się tylko w Gogołowie w kierunku Wir, gdzie każdego roku jest Msza św. i ciepły posiłek – pyszna grochówka. W homilii ks. Adam Woźniak, proboszcz i ojciec duchowy grupy, zwrócił uwagę, że choć wszyscy wierzymy w Chrystusa, to jednak nasza wiara może mieć różną jakość. – W wierze możemy opierać się na różnych rzeczach i w wierze możemy szukać różnych rzeczy. Kiedy patrzymy na ludzi szukających Jezusa, nie mamy wątpliwości, że widzą w Nim kogoś wyjątkowego. Widzą w Nim kogoś, kto dla nich jest atrakcyjny, ważny. Jezus jednak zwraca uwagę na tę atrakcyjność – jedliście do syta i dlatego mnie szukacie. Gdybyśmy mieli patrzeć po ludzku, pomyślelibyśmy sobie, że to fantastyczny sukces Pana Jezusa. Tysiące ludzi chcą go obwołać królem. A Jezus się tym wcale nie cieszy. Wykorzystuje to, że go szukają, by pokazać głębszą prawdę, za którą tęskni ich serce. Również w naszym życiu, kiedy pytamy o szczęście, mamy duży problem. Już wiesz co się musi stać w twoim życiu? – pytał, pokazując, że w takich sytuacjach wymienia się nieskończoną listę, w której trudno określić, co jest najważniejsze. Zastanawiając się nad tematem prawdziwej miłości, przywołał historię objawienia w rzymskim sanktuarium w Tre Fontane, kiedy to Matka Boża objawiła się tramwajarzowi Brunonowi Comacchioli, który należał do sekty adwentystów i chciał własnoręcznie zamordować papieża. Po tym wydarzeniu zmieniło się życie jego i jego najbliższych. Doświadczając prawdziwej miłości, Bruno i osoby z jego otoczenia pragnęli zmienić swoje życie. – Odkrycie tej miłości jest odpowiedzią na nasze niepowodzenia, trudności, cierpienia. W nich także możemy zobaczyć bliskość Boga, jak Szczepan, który nawet w ukamienowaniu zobaczył bliskość Jezusa – zakończył ks. Adam.

    Za tym się tęskni cały rok

    W czasie drogi pątnicy modlili się Różańcem, słuchali konferencji, a idąc pod górę, odprawili Drogę Krzyżową. Tak dotarli do sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady, gdzie wspólnie odmówili majowe nabożeństwo. Po indywidualnych i ogólnych podziękowaniach, część pielgrzymów wróciła autobusem do Świdnicy, a część została, by tradycyjnie przy ognisku poucztować. Podobnie jak w ubiegłych latach, tak i w tym na miejsce dotarło więcej czcicieli Maryi niż wyruszyło ze Świdnicy. Ani zmiana prowadzącego, ani strach przed pogodą nie zgasiły więc ducha wśród pierwszomajowych zapaleńców. – Jestem tu dzisiaj pierwszy raz, więc nie mam większego porównania, ale myślę, że atmosfera jest podobna do tej, która od lat towarzyszy mi w pielgrzymkach pieszych na Jasną Górę. Za tym się tęskni cały rok, więc dobrze, że w jego połowie jest możliwość pójścia do Matki Bożej Dobrej Rady – mówi Dorota. Kasia natomiast dodaje, że zmiana opiekuna nie zmieniła charakteru tego, co najważniejsze. – Trochę nam brakuje ks. Romka, ale dzięki temu, że jest z nami ks. Krzysztof Krzak i ks. Adam Woźniak, wędrówka zachowała swój charakter – uśmiecha się. Więcej zdjęć można znaleźć na: swidnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół