• facebook
  • rss
  • Rodzinnie na Szczytniku

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    To jedno z niewielu miejsc, gdzie formację duchową można połączyć z familijnym wypoczynkiem.

    Ośrodek formacji świętorodzinnej na górze Szczytnik, prowadzony przez Misjonarzy Świętej Rodziny, ma już ugruntowaną pozycję w diecezji. Chociaż pracuje tam zaledwie dwóch kapłanów, starają się przygotowywać bogatą i atrakcyjną ofertę dla osób chcących zbliżyć się do Boga.

    To nie tylko rekolekcje, ale także krótsze dni skupienia. Jak sami przekonują, pragną służyć swoją pomocą rodzinom, małżeństwom, ale i osobom indywidualnym, samotnym. Pracują także nad utworzeniem poradni dla osób przeżywających trudności i kryzysy. Zgromadzenie Misjonarzy Świętej Rodziny założył w 1895 r. francuski kapłan, sługa Boży ks. Jan Berthier. Jako wzór do naśladowania pozostawił swoim duchowym dzieciom Świętą Rodzinę z Nazaretu. – W tym roku organizujemy siedem turnusów rekolekcyjnych dla rodzin – mówi ks. Paweł Sobczak MSF. – Ich tematyka jest zawsze zgodna z rokiem duszpasterskim, a więc tym razem obracamy się wokół tematu „Idźcie i głoście”. Mówimy, do kogo Bóg nas posyła i z czym. Mówimy, w jaki sposób mamy iść, jak dawać świadectwo i jak ewangelizować. Jak wyjaśnia ks. Sobczak, każdy jest na innym stopniu duchowej drogi, więc i treści przekazywane im są różne. Jedni potrzebują osobistego pogłębienia relacji z Bogiem, a ci gotowi do dawania świadectwa są do tego pobudzani i są im dawane odpowiednie narzędzia. Jeden z turnusów tegorocznych rekolekcji był wyjątkowy, bo brały w nim udział rodziny z Białorusi. Od 10 do 16 lipca gościło na Szczytniku ok. 40 osób. Wyjazd zorganizowała białoruska prokuratura Misjonarzy Świętej Rodziny. – Dla nich to nie tylko czas rekolekcji, ale i wypoczynku – tłumaczy misjonarz. – Przy okazji chcemy im pokazać piękne okolice, co jest też praktyką na wszystkich spotkaniach rekolekcyjnych. Ta grupa była na górskiej wycieczce w Polanicy, zwiedziła też m.in. Duszniki, Wambierzyce, a nawet Pragę. To, co odróżnia rekolekcje na Szczytniku od innych, to właśnie fakt, że można przyjechać tu z całą rodziną. Dzieci i młodzież mają odrębne programy. – Staramy się, by dzieci robiły coś, co jest zbieżne z tym, o czym mówimy ich rodzicom – tłumaczy ks. Sobczak. – Kiedy jest wieczorna Msza św. podsumowująca dzień, to dzieci mają na nią przygotować np. plakat czy modlitwę, aby czuły związek z tymi rekolekcjami. Wakacje to szczególny czas wspólnego przebywania rodzin. W pozostałej części roku jest więcej propozycji dla tych, którzy chcą budować lub doskonalić wzajemne relacje. – Dla małżonków takie rekolekcje są czasem okazją do zobaczenia, co jest nie tak w ich związku, co można poprawić. Mamy takie weekendy, podczas których uczymy radzenia sobie z emocjami czy spojrzenia na swoje życie z innej, Bożej perspektywy. Tematy spotkań i ich terminy na stronie: szczytnik.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół