• facebook
  • rss
  • Skazani na sukces

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    „Jezus nigdy nie odklepał” – słowa Sławomira Grabowskiego, ze spotu reklamującego spotkanie, zachęcają do walki o to, co najważniejsze.

    Trenujący sporty walki bielawianin to tylko jedna z wielu osób zaangażowanych w promocję Festiwalu Młodych „Light for life”. W dzieło ożywienia corocznego spotkania w Wambierzycach zaangażował się, bo jak mówi, z Jezusem nie boi się wchodzić nawet w ciemną dolinę.

    – Dzięki Niemu świat jest uporządkowany, a ja wiem, że warto żyć. Moją pasją są sporty walki. Pozwalają mi się pozytywnie zmęczyć i zawsze być po tej „jasnej stronie mocy”. Kiedy zaczynałem trenować jujitsu, moim marzeniem było osiągnąć purpurowy pas, a dziś mam już czarny. To była długa droga, pełna wyrzeczeń i bólu, ale było warto. I choć pojawiały się trudności czy zwątpienie, to zawsze myśl, że Jezus nigdy nie „odklepał”, nie poddał się, dodawała mi otuchy i sił. Cieszę się, że mogę na festiwalu połączyć swoją pasję z mówieniem o Jezusie i tym, co zrobił dla mnie – wyjaśnia. Wśród ambasadorów wydarzenia znalazł się również ks. Jakub Bartczak, raper, który działa w archidiecezji wrocławskiej czy bp Grzegorz Ryś, który ucieszył się z wiadomości o tworzeniu wydarzenia w Wambierzycach. – Z radością się dowiaduję o tym, że 16 września w Wambierzycach jest spotkanie dla młodych, zatytułowane „Light for life” – światło dla życia. Sam bym się chętnie wybrał, gdyby nie to, że za późno się dowiedziałem i w tym czasie mam już posługę w Misji Katolickiej w Anglii. Ale za rok się wybiorę, chyba że wcześniej byłaby paruzja – mówi krakowski biskup pomocniczy. Zachęca również, by wszyscy poczuli się gospodarzami tego wydarzenia. I rzeczywiście tak się stało, bo już drugiego dnia zapisów dla wolontariuszy organizatorzy musieli je zamknąć ze względu na zbyt duże zainteresowanie. – Ojcowie zagwarantowali nam ponad 100 miejsc dla wolontariuszy, a już po dwóch dniach mieliśmy ich ponad 110. Co ciekawe, zarówno wolontariusze, jak i chętni zgłaszają się nie tylko z diecezji, ale i z poza jej granic – cieszy się Anna Lutz, jedna z zaangażowanych w przygotowania. Katechetka z Bielawy na festiwalu jest odpowiedzialna za strefę taneczną, która jest jednym z czterech pomysłów na uatrakcyjnienie czasu młodym, którzy przybędą na to spotkanie. Szczegółową relację z festiwalu przedstawimy w kolejnym numerze świdnickiej edycji „Gościa Niedzielnego”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół