Nowy numer 16/2018 Archiwum

Mogiłę dziadka ocal od zapomnienia

Grupa młodzieży z nauczycielką przez kilka dni kwestowała na międzyleskim cmentarzu. Wszystko po to, aby zachować pamięć o przodkach.

Akcję, w której co roku bierze udział młodzież z Dolnego Śląska, możemy podzielić na dwa etapy: polski – polegający m.in. na zbieraniu pieniędzy podczas kwest organizowanych kilka dni przed świętem Wszystkich Świętych oraz ukraiński – tam uczniowie wraz z nauczycielami wyjeżdżają podczas wakacji i pracują na polskich cmentarzach.

Wśród wolontariuszy znaleźli się także uczniowie Zespołu Szkół z Międzylesiu. Co jednak skłoniło ich do tego, aby po lekcjach, zamiast odpoczywać w ciepłym domu, stać na cmentarzu i marznąć? – Cała moja rodzina pochodzi z okolic Kołomyi. My tak naprawdę jedziemy tam po to, żeby poznać nasze korzenie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pewnego dnia podczas pracy na cmentarzu zobaczymy swoje rodowe nazwiska na tablicach. Teraz zbieramy pieniądze, żeby mieć z czym tam jechać – opowiada Ela Pokrywka, uczennica i wolontariuszka. Do wyjazdów i zaangażowania w całe przedsięwzięcie zachęcała swoich uczniów nauczycielka historii Irena Trytek. – W akcję włączyliśmy się w 2014 r., jednak wtedy nie udało nam się tam wyjechać z powodu bezpieczeństwa, dlatego nasze działania ograniczały się do zbierania pieniędzy i zniczy, które przekazywaliśmy do Studia Wschód. W tym roku wyjechaliśmy małą grupką do Kołomyi na Ukrainę. Pracowaliśmy na nekropolii o powierzchni 8,5 ha. Nie udało nam się przez 10 dni lipcowego pobytu zrobić wszystkiego, dlatego mamy zamiar wrócić tam w przyszłym roku – mówi. Ich pomoc nie polega tylko na porządkowaniu cmentarzy. Podczas wyjazdów Dolnoślązacy spotykają się również z mieszkańcami Ukrainy polskiego pochodzenia. – Warto tam wyjeżdżać i pracować, bo zobaczyć uśmiechy ludzi, którzy tam mieszkają – to bezcenny widok. Niektórzy z nich, jak na przykład pan Stanisław, emeryt mieszkający w Kołomyi, mają możliwość rozmawiania po polsku tylko wtedy, gdy przyjeżdżają takie grupy jak nasza. Ludzie tam mieszkający często borykają się z ogromną biedą. Przez zbiórki, które organizujemy, jesteśmy w stanie im pomóc – dodaje nauczycielka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma