• facebook
  • rss
  • Nie próżnują, kolędując

    ks. Przemysław Pojasek ks. Przemysław Pojasek

    dodane 14.01.2018 19:28

    Sobotnie spotkanie w Dzierżoniowie to tradycyjne podsumowanie corocznej zbiórki na misje przez parafialne oddziały kół misyjnych. W tym roku do misyjnych kolędników przyjechał jednak ktoś jeszcze.

    Siostry Cynhtia i Antonia pochodzą z Nigerii, a na spotkanie misyjnych kolędników, które odbyło się 13 stycznia, zaprosili je ks. Tadeusz Faryś i s. Magdalena Sypko z Wydziału Misyjnego Świdnickiej Kurii Biskupiej.

    - Czy powiedzieliście dzisiaj swoim rodzicom „dzień dobry”? Czy powiedzieliście to „dzień dobry” także Panu Bogu? - pytały siostry kolędników, zachęcając do wdzięczności Bogu za każdy dzień życia. Zanim jednak zabrały głos, wspólnie z organizatorami wręczyły grupom z całej diecezji pamiątkowe upominki i dyplomy za pomoc w zbiórce pieniędzy na pomoc Syrii i Libanowi. Te państwa są bowiem tegorocznym celem akcji.

    - Ostatnie lata to czas wojny w Syrii, o której wszyscy słyszymy. Mało kto wie, że w jej wyniku zginęło już pół miliona ludzi. Giną oni nie tylko w konsekwencji obrażeń, ale również z braku wody i żywności, zimna czy chorób, których nie ma kto leczyć. Część z tych ludzi, oczywiście, uciekła poza granice kraju, a największa ich liczba znalazła schronienie w Libanie, co pogorszyło sytuację finansową tego 30 razy mniejszego od Polski państwa. Pomoc finansowa jest tam bezwzględnie potrzebna, dlatego chcemy uwrażliwić na nią nie tylko dzieci, które kolędują, ale i ich rodziców - wyjaśnia ks. Faryś.

    W Dzierżoniowie pojawiły się grupy kolędników m.in. z Ząbkowic Śląskich, Świdnicy, Nowej Rudy-Słupca. Wśród 37 grup znalazły się też zupełnie nowe, jak Głuszyca. - My dopiero zaczynamy nasze kolędowanie, ponieważ w czasie Bożego Narodzenia i uroczystości Objawienia Pańskiego w naszej parafii angażujemy się w Żywe Betlejem. To przedsięwzięcie zajmuje nas tak bardzo, że większość głuszyczan wolne chwile spędza przy parafii. Mamy jednak nadzieję, że polska tradycja kolędowania do 2 lutego pozwoli nam wesprzeć kraje dotknięte wojną - mówi ks. Adam Makiel, wikariusz parafii pw. Chrystusa Króla w Głuszycy.

    Dotychczas najwięcej udało się zebrać kolędnikom z Kostrzy (parafia w Gniewkowie), bo aż 2 tys. zł.

    Spotkanie nie odbyłoby się bez zaangażowania dyrekcji i grona pedagogicznego II Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, a szczególnie dyrektor Marzeny Kudry, Marii Łyżwy i Anny Żurawińskiej, jak również księży pracujących w mieście.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół