Nowy numer 20/2018 Archiwum

W mroźną lutową noc

Sowieci 10 lutego 1940 r. zaczęli masowo deportować ludzi do krainy śniegu, mrozu i głodu. Na pamiątkę tego wydarzenia w kościele pw. NMP Królowej Polski bp Ignacy Dec modlił się wraz ze środowiskiem sybiraków.

Najpierw było walenie kolbami do drzwi po trzeciej w nocy 10 lutego. Oprawcy dali godzinę na zabranie najpotrzebniejszych rzeczy. Zaczęli plądrować cały dom i zabierać, co chcieli. Mróz sięgał 30. stopni – w czasie homilii 11 lutego bp Ignacy Dec przeczytał fragment relacji s. Marii Teresy Jasionowicz, która opisała pierwszą wywózkę Polaków na Syberię.

Wyciągając wnioski z jej historii bp Ignacy apelował, by dziś nie narzekać na błahostki, na drobiazgi naszego życia. – Nasi poprzednicy mieli o wiele trudniejsze życie i o wiele więcej wycierpieli. Zadbajmy o to, aby ta martyrologia naszych rodaków znana była młodemu pokoleniu. To należy do wychowania patriotycznego – przekonywał bp Ignacy. Przypomnijmy, że tego dnia lutowego wywieziono na Sybir ponad 200 tysięcy Polaków: urzędników państwowych, sędziów, nauczycieli, policjantów, działaczy samorządowych, osadników wojskowych, leśniczych, gajowych z rodzinami, właścicieli ziemskich. Dwa miesiące później, 13 kwietnia, była następna wielka wywózka, a latem 1940 r. – trzecia. Wtedy już sowieci wywozili nie tylko polskich mieszkańców Kresów, ale także zabierano tych, którzy uciekali na Wschód przed Niemcami. 21 czerwca 1941, dzień przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej, sowieci zdążyli jeszcze wywieźć za Ural następne dziesiątki tysięcy ludzi. Kolejną wywózkę, zaplanowaną na 26 czerwca, udaremniła agresja niemiecka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma