Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Ksiądz z Zagórza okazał skruchę

Biskup świdnicki zawiesił w obowiązkach proboszcza parafii w Zagórzu Śląskim. Kilka dni temu policja złapała go, gdy nietrzeźwy prowadził auto. Decyzją biskupa, proboszcz musi rozpocząć leczenie.

Kilka dni temu policja drogowa z Głuszycy zatrzymała do kontroli samochód, który prowadził ks. Zygmunt Mielczarek, proboszcz parafii w Zagórzu Śląskim.

Badanie alkomatem wykazało, że w powietrzu wydychanym przez duchownego było 0,94 promila alkoholu. Powtórne badanie dało wynik 0,79 promila.

Okazało się też, że nietrzeźwy proboszcz chodził wcześniej po kolędzie.

Na tę sytuację zareagowała świdnicka Kuria Biskupia.

- Biskup Ignacy Dec z dniem 17 lutego 2018 r. skierował księdza Zygmunta Mielczarka na podjęcie stosownej terapii, równocześnie zawieszając go w prawach i obowiązkach proboszcza parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zagórzu Śl. Zgodnie z kan. 539 Kodeksu Prawa Kanonicznego troskę duszpasterską bp Ignacy powierzył z dniem 17 lutego 2018 r. administratorowi parafii ks. Piotrowi Mycanowi - powiedział nam ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej.

Sam biskup w rozmowie z GN zwraca uwagę na chrześcijański charakter podjętej decyzji.

- Wczoraj zaczęliśmy Wielki Post. To okres nawrócenia, podjęcia pokuty i uczynków miłosierdzia. W obliczu wykroczenia, które popełnił ks. Zygmunt, chcieliśmy mu dać szansę naprawy swojego błędu. Przyjął propozycję leczenia i mamy nadzieję, że przyniesie ono dobre efekty i ksiądz będzie mógł wrócić do pracy. W każdym przypadku, gdy mamy do czynienia z wykroczeniem przeciwko prawu, zwłaszcza temu Bożemu, Kościół potępia grzech, a nie człowieka. Jemu trzeba dać szansę, bo tego uczy nas sam Jezus - wyjaśnił biskup.

Sprawa proboszcza z Zagórza Śląskiego trafiła do prokuratury. Duchowny dobrowolnie poddał się karze.

Ksiądz Zygmunt Mielczarek zapłaci 9 tys. zł grzywny i przez trzy lata będzie pozbawiony prawa jazdy. Zgodnie z decyzją biskupa świdnickiego, rozpocznie też kurację antyalkoholową.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

  • Ania_
    15.02.2018 14:30
    Opisaną sytuację znam tylko z powyższego artykułu, ale uważam, że ksiądz Biskup jest bardzo mądrym człowiekiem. Nie "zamiótł sprawy pod dywan", ukarał, ale dał jednocześnie szansę i wyciągnął pomocną dłoń. Dobrze, że problem wyszedł na jaw nim mogło doszło do nieszczęścia i ktoś mógł zginąć w wypadku. Niech Pan Bóg wspiera księdza Zygmunta w postanowieniu trzeźwości - ja będę wspierała modlitwą. Sama chęć leczenia jest już pierwszym krokiem ku dobremu! A wszyscy księża potrzebują naszej modlitwy.
    doceń 16
  • krut00
    15.02.2018 16:34
    Swoją drogą to ciekawe kto tak księdza ładnie napoił ?? Tak, wiem że duchowny powinien świecić dobrym przykładem, a tu taka przykrość. Jednak kara 9 tys. wydaje się być okrutna, ksiądz to jednak nie prokurator więc i zarobki ma pewnie znacznie mniejsze.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy