Nowy numer 43/2020 Archiwum

SOS - O co ci chodzi?

W rok po pogrzebie zbierano kości zmarłego i chowano je w specjalnej urnie. Powoływany przez Jezusa mógł prosić o rok zwłoki. Na to nie zgadza się Jezus.

Komentarz egzystencjalny (67 s):

SOS - słowo o Słowie. 13 NIEDZIELA ZWYKŁA
Kamil Gąszowski

Komentarz historyczno-kulturowy:

SOS - O co ci chodzi?   Jezus wie, że musi przejść przez Golgotę, żeby dochować wierności swemu Ojcu ks. Roman Tomaszczuk /GN Fragment Ewangelii według św. Łukasza (9,51-62):

Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy

Oto punkt zwrotny w całej łukaszowej opowieści o Jezusie. Jezus „postanowił” dosłownie „uczynił niewzruszoną swoją twarz” czyli podjął nieodwołalną decyzję godną wielkiego proroka.

i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt.

Pielgrzymowanie z Galilei do Jerozolimy najczęściej wiodło przez pogardzaną przez Żydów Samarię. Gorliwsi Żydzi nadkładali drogi, by nie przechodzić przez pogańską ziemię. Jezus postępuje wręcz odwrotnie. Ewangelista sugeruje, że chciałby zatrzymać się w Samarii. 

Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.

Pomysł Jezusa zostaje zniweczony przez Samarytan, którzy mieli w zwyczaju napastować pielgrzymów udających się do Jerozolimy.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?»

Pomysł uczniów jest inspirowany opowieściami o proroku Eliaszu, którzy trzykrotnie sprowadzał ogień z nieba. Były to jednak dramatyczne okoliczności, kiedy jego życie było bardzo zagrożone.

Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

 Reakcja Jezusa musiała być odczytana przez starożytnych jako wyraz miłosierdzia, nawet jeśli w ten sposób Jezus brał w obronę znienawidzonych samarytan.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!» Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».

To normalne, że uczniowie sami znajdują sobie nauczycieli. Jezus ostrzega jednak, że podążanie za nim wiąże się z niezwykłym radykalizmem. Bo chociaż biednych w Palestynie było pod dostatkiem, to jednak bezdomnych się raczej nie spotykało.

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!» Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!»

Żydowski pogrzeb miał dwie części. Najpierw grzebano ciało zaraz po śmierci, potem w rok po pogrzebie zbierano kości zmarłego i chowano je w specjalnej urnie. Powoływany przez Jezusa mógł prosić o rok zwłoki. Na to nie zgadza się Jezus. Dodatkowo syn miał obowiązek pogrzebania ojca, gdy Chrystus domaga się, by uznać go za ważniejszego od tego nakazu prawa, łatwo mógł być posadzony o herezję.

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego»

Żeby skiby wyorane przez pług układały się równo należało patrzeć przed siebie. Jezusowe warunki są bardziej radykalne od wymagań proroków, np. Eliasza, który pozwolił Elizeuszowi pożegnać się z rodziną zanim  wyruszył z prorokiem

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama