Nowy numer 3/2021 Archiwum

Bracia! Odwagi!

Kilkadziesiąt osób rozpoczęło słuchanie kerygmatu – potrzebują Dobrej Nowiny.

Droga bowiem budzi sprzeciw. I to nawet nie tyle ze strony wrogów Kościoła, co byłoby zrozumiałe, ale raczej ze strony ludzi jakoś zaangażowanych w jego życie. Do kurii napływają już pierwsze sygnały wyrażające wątpliwość co do słuszności tez głoszonych przez katechistów. Na portalach społecznościach m.in. tradycjonaliści polecają internautom lekturę książek podważających sens i wartość Drogi, podpowiadają także, na jakich stronach internetowych można poczytać wyznania ludzi, dla których Droga okazała się duchową pomyłką.

– To oczywiście możliwe, że komuś Droga nie przyniesie pożytku wewnętrznego, jednak stosując ewangeliczną zasadę: po owocach poznaje się drzewo, trudno mieć zastrzeżenia do czegoś, co jest w skali Kościoła ogromnym darem i czemu błogosławią kolejni papieże z kochającym tradycję Benedyktem XVI na czele – odpowiada na zastrzeżenia o. Samuel Pacholski.

Tak! „Droga Neokatechumenalna jest narzędziem do zapoczątkowania nowej i żywotnej ewangelizacji. Dziękujemy Bogu za wielkie cuda, które realizuje dla dobra swojego Kościoła i ludzkości poprzez tę Drogę; są to owoce miłości, życia według błogosławieństw, hojnego oddania się, rodzin odnowionych i otwartych na życie” – chce się powtarzać za kard. Antonio Canizaresem Lloverą, tym samym, który w sposób bardzo zaangażowany popiera i promuje w Kościele także właśnie tradycjonalistów.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama