Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dobre i lepsze

Wszystkie strony sporu mają dobrą wolę – chodzi jednak także o roztropność.

– Ale Stolica Apostolska także polskim biskupom przekazała wiele mówiące zalecenia w tym temacie – mówi z kolei ks. Lipniak, odwołując się do pisma sekretarza Kongregacji Nauki Wiary, w którym ten przypomina, że: „Nadal obowiązuje, że niczego nadprzyrodzonego nie można się w tych objawieniach dopatrywać”; „Należy informować wiernych, że Medjugorie jest miejscem modlitwy, a nie objawień”; „Nadal obowiązuje zakaz urządzania oficjalnych pielgrzymek”; „To, co mówi istota objawiająca się – »Gospa« – zawiera sprzeczności, jest więc niepoważne, podobnie postawa i wypowiedzi »widzących«”; „Aktualny ordynariusz Mostaru zajmuje stanowisko negatywne”; „Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych pielgrzymek sprawa jest poważna i delikatna, i wymaga roztropnego postępowania”. 

Prowadzący i prowadzeni

Tysiące biorące udział w spotkaniach, rozpowszechniające orędzia, szerzące kult Królowej Pokoju, organizujące wspólnoty modlitewne – czy można tych wszystkich pozostawić samych sobie? – Nie można! – przekonuje ks. Herbut i chętnie mówi o Janie Pawle II, który miał pragnienie udania się do Medjugorie, i o kard. Bergogliu, który w swej diecezji zezwalał na wizyty widzących i rozpowszechnianie orędzi Matki Bożej. – Czekamy na komunikat kolejnej watykańskiej komisji, która kilka miesięcy temu zakończyła swoją pracę w Medjugorie. Orzeczenie może podtrzymywać zalecenia i opinie dotychczasowe, czyli bez rozstrzygnięcia: prawda czy fałsz, albo odrzucać objawienia jako autentyczne – uważa ks. Lipniak. – Ponieważ rzekome objawienia mają trwać do końca życia rzekomo widzących, co może oznaczać oczekiwanie trwające kolejne trzydzieści i więcej lat, bo widzący mają dzisiaj około pięćdziesiątki, Kościół nie może wypowiedzieć się o ich autentyczności aż zakończą się domniemane widzenia – wyjaśnia. – Dlaczego w tym przypadku nie miałoby być wyjątku? – pyta retorycznie ks. Herbut.

Spór teologów, ich opinie i poglądy na pewno są ważnym głosem w sprawie, jednak co z wiernymi? Dla nich orzeczenie: „W Medjugorie nie ukazuje się Matka Boża” może oznaczać wielki duchowy zamęt, tym większy, jeśli zostanie ono ogłoszone za, powiedzmy, lat trzydzieści. Z drugiej strony Kościołowi nie brakuje miejsc pewnych i uświęconych modlitwą, które Bóg wybrał sobie jako szczególne: Jasna Góra, Fatima, Lourdes – z klucza maryjnego; Gargano, San Giovanni Rotondo, Santiago de Compostela – idąc śladem wielkich świętych albo Rzym czy Ziemia Święta. – Bez duchowego ryzyka, bez doktrynalnych dwuznaczności, bez balansowania na krawędzi posłuszeństwa Stolicy Apostolskiej, a przecież także z głębokimi owocami duchowymi – kończy ks. Lipniak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama