Nowy numer 25/2018 Archiwum

Złoty pociąg? Na razie go nie ma

Znalazcy pociągu oraz naukowcy z AGH przedstawili wyniki swoich badań. Wnioski z pracy obu ekip są sprzeczne.

W Wałbrzychu odbyła się konferencja prasowa, na której prezentowane były szczegółowe wyniki badań przeprowadzonych w związku ze zgłoszeniem w sierpniu tego roku znaleziska "Pociąg pancerny z okresu II Wojny Światowej".
 
Po wcześniejszym przygotowaniu terenu  i sprawdzeniu go przez wojskowe ekipy saperów, na miejscu które wskazano w zawiadomieniu pojawiły się dwie niezależne ekipy badaczy. Pierwszy zespół stworzyli znalazcy pociągu. Drugi - specjaliści z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej przy współpracy z telewizją  Discovery Channel.
 
Obie grupy przedstawiły raport z wykonanych badań, ich metodologię oraz wyniki. Należy zaznaczyć że wszystkie badania były przeprowadzane metodami nieinwazyjnymi, wiec ciągle nie ma namacalnych dowodów na istnienie złotego pociągu.
 
Znalazcy pociągu - Piotr Koper i Andreas Richter - po przeprowadzeniu badań są nadal przekonani o tym, że w nasypie kolejowym, który badano jest tunel, a w nim pociąg pancerny.
 
Przedstawiciele  Akademii Górniczo Hutniczej z Krakowa jednoznacznie stwierdzili, że pociągu pancernego na pewno tam nie ma. Nie wykluczyli natomiast, że w badanym miejscu może znajdować się tunel kolejowy.
 
Piotr Koper i Andreas Richter zapowiedzieli, że będą się starali o zezwolenie na przeprowadzenie prac wykopaliskowych w miejscu przez nich wskazanym.
 
 
 
 
 
« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Stanisław_Miłosz
    15.12.2015 18:00
    Wprawdzie złotego pociągu nie ma, ale pociąg do złota jest, ma się dobrze i to jest najważniejsze.

    Osobiście podejrzewam, że złoty pociąg jednak jest, tylko naukowcy-eksploratorzy zostali zobowiązani do zachowania tajemnicy - zw względu na bezpieczeństwo państwa. Dlaczego? Bo w złotym pociągu jest złoty sarkofag ze złotym pyłem zakonserwowanym truchłem wodza Tysiącletniej Rzeszy.

    Nie trzeba wielkiej wyobrażni by przewidzieć jakie skutki by to wywołało w naszych dotąd przyjaznych relacjach ze spadkobiercą III Rzeszy. Zażądali by wydania tego co ich i co wtedy? Pod plandeką mielibyśmy trzymać, jak - za przeproszeniem - ruskie trzymają w Smoleńsku w depozycie polską tutkę? Wydać takie dobro? Dobro wagi bez pzresady światowej? Niemożliwe. Z pewnością poszliby do Sztrasburga z pozwem. A jakby przegrali, to co? Zrobili by wyprawę jak Argonauci po Złote Runo? Jakby weszli, to mogli by wyjść nie chcieć przecież! Potrzebne nam to? Zatem dobrze jest jak jest - pociągu nie ma i szlus. Czekamy aż Szwabię zajmą salafici, wtedy pociąg się znajdzie. Bez szukania się znajdzie. I pociąg do złota zostanie zaspokojony.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma