GN 32/2018 Archiwum

Czy w obliczu cierpienia można Boga nazwać dobrym Ojcem?

Na to pytanie w czasie czwartego spotkania z cyklu Drogami Wiary i Rozumu odpowiadał prof. dr hab. Jacek Wojtysiak, kierownik Katedry Teorii Poznania na Wydziale Filozofii KUL.

Na co dzień profesor zajmuje się ontologią i metafizyką, filozofią religii i teologią naturalną, semiotyką i filozofią języka, a także jej popularyzacją. Bogaty zakres zainteresowań ma również swoje odzwierciedlenie w licznych publikacjach książkowych i naukowych.

Prywatnie interesuje się Biblią, ekumenizmem, muzyką barokową i jazzową, jak również zbiera czapki. W poniedziałek 4 czerwca w auli świdnickiego Wyższego Seminarium Duchownego zadano mu jedno z najtrudniejszych pytań w dziejach ludzkości. – To chyba najtrudniejsze zadanie, jakie stoi w życiu wiary każdego człowieka. Od razu powiem, że każdy odpowiedź na to pytanie nosi w sobie. Chcę jednak pomóc w sprecyzowaniu, wyjaśnieniu, zastanowieniu się nad spójnością. Od razu uczciwie muszę powiedzieć, że ja nie dysponuję tak bogatym doświadczeniem życiowym, by dobrze zobrazować to, czego wielu ludzi doświadczyło. Tak naprawdę mówić o cierpieniu mogą szczególnie ci, którzy go dotkliwie doświadczyli. Zdaję sobie sprawę, że moją rolą jest jedynie zastanowić się nad spójnością zebranych na ten temat wiadomości – wyjaśniał na początku prof. Jacek Wojtysiak.

W telegraficznym skrócie

Swoje refleksje przedstawił w dwóch częściach – filozoficznej i wynikającej z objawienia chrześcijańskiego. Wychodząc od problemu filozoficznego, którym jest tzw. argument ze zła, przypomniał, że zakłada on nieistnienie istoty wszechmocnej i doskonale dobrej. Gdyby taka istota istniała, zapobiegłaby powstaniu zła. A przecież zło istnieje. Podobnie rzecz się ma z cierpieniem – czyż dobry ojciec pozwoliłby cierpieć swoim dzieciom? Zdaniem prof. Wojtysiaka istnieją przecież sytuacje, w których dobry ojciec pozwala na ograniczone cierpienie dzieci ze względu na ich wyższe dobro. Ponadto, jak mówił, cierpienie, choć jest złem w znaczeniu braku dobrobytu, to jednak nie zawsze jest złe w sensie moralnym. Dodał, że nieistnienie Boga wyklucza także bezwzględną i obiektywną Jego miarę, bo staje się ona relatywna. Przypomniał również, że wyjaśnieniem tego zagadnienia zajmuje się teodycea, i wyróżnił jej trzy teorie, które się uzupełniają. – Pierwsza koncepcja mówi, że zło nie istnieje w sposób obiektywny, jest raczej brakiem dobra. Jest to tzw. teodycea prywatywna. Taką koncepcję rozwijali klasycy myśli chrześcijańskiej, począwszy od św. Augustyna. Jednak nie wszyscy z tym się zgadzają. Niektórzy mówią, że zło jest, ale ono nie pochodzi od Boga, tylko od wolnych istot. Bóg w wolności widzi najcenniejszą rzecz ze stworzenia i dlatego godzi się na naturalną konsekwencję wolności, którą jest istnienie zła. To teodycea wolnej woli. Trzecia natomiast mówi, że jednak nie każde zło da się w ten sposób wyjaśnić, i podkreśla, że istnieją takie formy zła, które nie pochodzą od istot ludzkich, ale są po to, by mogły być osiągnięte większe dobra. Przykład widzimy w Ewangelii wg św. Jana, w której Jezusowi zostaje zadane pytanie o to, z czyjej winy pewien człowiek jest chory. I wtedy On odpowiedział, że nie jest to niczyja wina, ale stało się tak, by objawiły się większe rzeczy – przytaczał prelegent. Rozwijając ten temat, podał konkretne przykłady zastosowania teodycei w życiu codziennym.

Są jednak pytania

Po zakończeniu wykładu tradycyjnie przyszedł czas na panel dyskusyjny. Wśród pytań pojawiły się takie, które poruszały temat stworzenia przez Boga takiego świata, w którym człowiek mimo wolnej woli zawsze wybierałby dobro. – Nasze doświadczenie pokazuje, że każdy człowiek popełnia raz mniejsze, raz większe zło. Gdyby więc Bóg zdecydował się na stworzenie jedynie doskonałych ludzi, my nie mielibyśmy szansy zaistnieć. Poza tym, starając się być lepszymi, mamy pewien udział, pewien wkład naszej woli w tworzeniu lepszego świata – odpowiadał prelegent. Wśród słuchaczy pojawiły się jednak wątpliwości. Jedna z pań zasugerowała nawet, że może lepiej by było, gdyby ludzie w takiej formie, w jakiej są, nie istnieli. Co odpowiedział jej profesor? Zainteresowanych zapraszamy do wysłuchania całości konferencji i panelu dyskusyjnego na naszej stronie: www.swidnica.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma