Nowy numer 33/2019 Archiwum

To miał być zwyczajny nocleg

Kiedy wieczorem wjeżdżali na górę Guadagnolo, nie wiedzieli, co ich czeka. Kiedy rano zobaczyli to miejsce – osłupieli.

Mgła. Ciemność. Stro- ma droga, która wciąż wije się w górę. To niełatwe warunki do jazdy motorem. Trzeba się skupić na jeździe. Widoczność najwyżej na kilka metrów. Jest ich sześciu. Trzech księży i trzech świeckich – wszyscy na motorach.

Kilka dni temu wybrali się na pielgrzymkę do San Giovanni Rotondo. Chcieli po drodze zobaczyć kilka świętych miejsc we Włoszech. Jeden z nich, ks. Paweł Kruczek, zmartwychwstaniec, namówił pozostałych, by na jeden z noclegów zatrzymać się w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli, gdzie posługuje zgromadzenie Zmartwychwstania Pańskiego. Wjeżdżając pod górę, nie wiedzieli, czy to był dobry pomysł. Gdy trafili na miejsce, byli tak zmęczeni, że od razu położyli się spać. Kiedy wstali rano, przecierali oczy z niedowierzania. – To, co zobaczyliśmy dookoła, było niesamowite. Ta panorama, te widoki. Nigdy czegoś podobnego nie widziałem. Kiedy ks. Paweł zachęcał nas do odwiedzenia tego miejsca, mówił, że to niewielkie sanktuarium, które prowadzą jego współbracia. Nie spodziewałem się wówczas, że tam może być tak pięknie – wspomina ks. Krzysztof Pełech, organizator pielgrzymki. Sanktuarium mentorellskie było ulubionym miejscem pielgrzymowania kard. Karola Wojtyły w czasie jego pobytów w Rzymie. Modlił się tutaj przed rozpoczęciem konklawe, w czasie którego został wybrany na papieża. Przybył tu również po wyborze, 29 października 1978 r., z pierwszą oficjalną pielgrzymką i wizytą duszpasterską. Bywał tu także kard. Joseph Ratzinger. Jako papież Benedykt XVI przybył z prywatną wizytą 29 października 2005 r. – Nie dziwię się, że ci dwaj wielcy papieże upatrzyli sobie to miejsce. To zaledwie 65 km na wschód od Rzymu, a cisza, spokój i piękno, których się tu doświadcza, są niezastąpione – dodaje ks. Pełech. Do Mentorelli pielgrzymi przyjechali z San Giovanni Rotondo, odwiedzając po drodze Monte Cassino. W miejscu spoczynku św. o. Pio przeżyli równie niezwykłą przygodę. – Kiedy byliśmy już w środku, na zewnątrz rozpoczęła się niesamowita ulewa. W kościele nie było prawie w ogóle ludzi. Dzięki temu, ale i ulewie, mogliśmy ponad godzinę w tym miejscu porozmawiać z o. Pio, oddać mu nasze intencje – wspomina Józef Chlipała, uczestnik. A co motocykliści z Bielawy zawieźli świętemu? Pan Józef z radością dodaje, że on „zabrał” w intencji najmłodszą córkę, bo w tym czasie zdawała ważny egzamin i udało się jej go zdać bardzo dobrze. – Intencje, które wiozłem, były związane z najbliższą rodziną. Przede wszystkim zmarłą w ostatnim czasie siostrą, którą pochowaliśmy już po powrocie. Ale też i córką, która spodziewa się dziecka. Pozostałych bliskich – można powiedzieć – „wiozłem” w przyczepie – opowiada Jarosław Dąbrowski. Wyjaśnia też, dlaczego wybrał się z pozostałymi w tym roku. – Już w ubiegłym roku chciałem jechać z ks. Pełechem do Fatimy, ale tak się jakoś wszystko ułożyło, że nie mogłem. A że co roku jeździmy na pielgrzymkę „od krzyża do krzyża”, to jakoś nie wyobrażałem sobie, żeby nie pojechać z chłopakami do Włoch – tłumaczy Jarosław Dąbrowski, dodając, że żona tym razem ze względu na odległość nie chciała z nim jechać. W pielgrzymce wziął również udział Mirosław Potocki, który jak pozostali często jeździ z ks. Krzysztofem. Natomiast wśród kapłanów ze świdnickiego  chapteru Gods Guards poza ks. Pełechem i ks. Kruczkiem, pracującym w Taufkirchen (Niemcy), był również dzierżoniowski proboszcz ks. Jarosław Leśniak. – Po drodze odwiedziliśmy tak wiele świętych miejsc, że trudno jest wybrać jakieś jedno szczególne. Już pierwsze odwiedzane przez nas miasta: Padwa czy Loreto, naznaczone są szczególną obecnością Boga. Grób św. Antoniego, dom Świętej Rodziny, ale i Kaplica Polska, przypominająca o 100. rocznicy odzyskania niepodległości, to miejsca wyjątkowe, które na długo zostaną nam w pamięci. W czasie tej pielgrzymki dziękowałem Bogu za 25 lat kapłaństwa i za ludzi, których dał mi spotkać na tej drodze. Modliłem się w ich intencjach – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL