Nowy numer 43/2020 Archiwum

A w niedzielę były pawełki

Msza odpustowa, czuwanie oraz słodkie upominki – tak świętowali paulini wspomnienie swego patrona.

Podczas Eucharystii odpustowej 20 stycznia o. dr Ireneusz Wybraniak z warszawskiej wspólnoty paulińskiej mówił o życiu św. Pawła Pustelnika. Pytał, co dla współczesnych wierzących mogą znaczyć doświadczenia tego świętego, który był prześladowany przez władze, musiał uciekać, schronił się na pustyni i właśnie tam osiągnął świętość.

– Każdy z nas doświadcza pustyni w swoim życiu. Pustynia to walka duchowa, m.in. z nałogami, pokusami. Ale to też nasza samotność, obawy, lęki, kryzysy. Nie uciekajmy od tych stanów. One są konieczne, by Bóg mógł mówić do naszego serca – przekonywał o. Wybraniak. – Boimy się osobistego spotkania z Bogiem, bo myślimy, że będzie nas ograniczał, że nam coś zabierze. To jest kłamstwo. Bóg chce dać nam wszystko. Chce nam podarować swoją opiekę, przebaczenie grzechów, nowe życie. Tak naprawdę codziennie żyjemy z Jego opatrzności – stwierdził kaznodzieja. Zgromadzeni na niedzielnej Sumie modlili się o powołania do zakonu paulinów, za żyjących i zmarłych ojców oraz braci, a także za wszystkich wiernych z parafii św. Józefa Oblubieńca w Świdnicy. Na uczestników Eucharystii czekał słodki poczęstunek, m.in. daktyle, którymi na pustyni żywił się św. Paweł. Niedzielne uroczystości poprzedziło 19 stycznia comiesięczne józefowe czuwanie i modlitwa w intencji diecezji. Zebranym towarzyszył muzycznie zespół Jan, który przyjechał z Warszawy. Święty Paweł z Teb jest uznawany za pierwszego chrześcijańskiego pustelnika. Żył w Egipcie na przełomie II i III wieku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama