Nowy numer 34/2019 Archiwum

„Drudzy” rodzice

Dariusz Ślusarczyk wraz z żoną Ewą od 15 lat przyjmują do swojej rodziny inne dzieci. Ona pracuje zawodowo, a on zajmuje się wychowankami oraz domem.

Mają trzy własne córki i to z nimi przed laty podjęli decyzję o pomocy innym dzieciom. Pani Ewa oglądała w telewizji program pt. „Pokochaj mnie”.

– To było w 2004 roku. W jednym z odcinków był reportaż o dwójce chłopców, których wychowywał dziadek. On zachorował na raka i szukał dla nich rodziny. Ich sytuacja była beznadziejna. Tak nas to wzruszyło, że postanowiliśmy nawiązać z nimi kontakt – wspomina pan Dariusz.

Wraz z żoną rozpoczął szkolenie przygotowujące do bycia rodziną zastępczą. Jednak po paru miesiącach pojawiła się ciocia tych chłopców i to ona wzięła ich na wychowanie. Ślusarczykowie pogodzili się z tym. Po kilku dniach kolejna niespodzianka. Zadzwoniła do nich pracownica Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i poprosiła o przyjęcie piątki rodzeństwa.

– Byliśmy zaskoczeni, bo wcześniej deklarowaliśmy tylko dwójkę. Ale wtedy mieszkaliśmy już w domu w Mokrzeszowie i mogliśmy przyjąć więcej dzieci, więc się zgodziliśmy. Nagle zrobiła się nam 10-osobowa rodzina. Najmłodsze z dzieci miało 3,5 roku, a najstarsze – 13 lat. Tak ruszyliśmy – relacjonuje Dariusz Ślusarczyk.

Początki nie były łatwe. Rodzina i znajomi mieli obiekcje, a nawet straszyli, że dzieci ich pozabijają. Ślusarczykowie przestali być zapraszani w odwiedziny, bo było ich aż dziesięcioro.

– Było nam przykro, że niektórzy znajomi się wykruszyli. Okazało się jednak, że nie za bardzo mamy czas na spotkania. Przy piątce dzieci było dużo pracy. Niektóre z nich miały zaległości w nauce – mówi zastępczy tata.

Zapóźnienia, które mają dzieci, starają się nadrobić na różne sposoby, nie tylko nauką z książek. Ślusarczykowie pokazują im świat – jeżdżą w góry, na wspinaczkę. Mają dużo gier planszowych, wspólnie oglądają filmy edukacyjne.

Przez ostatnie lata sytuacja w rodzinie się zmieniła. Ich własne córki mieszkają już poza domem – studiują lub pracują, troje z rodzeństwa też się usamodzielniło. Doszły nowe dzieci. Obecnie opiekują się szóstką: trzema dziewczynkami – 5, 6 i 13 lat, dwojgiem 18-latków oraz 20-latkiem. Obowiązków jest dużo, ale wykonują je solidarnie. W kalendarzu, który wisi w kuchni, zapisane są dyżury zmywania, miejsca do posprzątania w sobotę itp. Mają duży ogród i działkę warzywną, na której wspólnie pracują.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL