Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie wyobrażałam sobie, jak wygląda misja

Mówi Urszula Zębik, mama o. Krzysztofa, kombonianina pochodzącego z Dzierżoniowa, który od 4 lat pracuje w Sudanie Południowym.

Wraz z drugim synem Kamilem we wrześniu tego roku miała okazję przekonać się, jak wygląda życie misjonarzy. Trzy tygodnie spędzili oni z o. Krzysztofem w Kenii na placówkach misyjnych, gdzie kombonianin wcześniej posługiwał.

W tym czasie cała trójka pomagała zakonnikom i siostrom w Nairobi i Amakuriat.

– Razem z Kamilem byliśmy gotowi spędzić dni jak misjonarze, jedząc to, co wszyscy, i uczestnicząc w codziennych zajęciach. Jednego dnia segregowaliśmy leki w szpitalu – z większych pojemników dzieliliśmy na porcje aspirynę i antybiotyki. Kiedy indziej pracowaliśmy w ogrodzie – relacjonuje Urszula Zębik.

Przez tydzień byli w Nairobi, gdzie mieści się dom prowincjalny kombonianów. Stolica to miasto kontrastu. Żyje tam wielu bogatych ludzi, ale jest też wielka bieda. Największe wrażenie na pani Urszuli zrobiła Msza św. odprawiana przez syna w slumsach.

– Tego, co tam zobaczyłam, nie da się porównać z naszym doświadczeniem biedy. Przejmujący jest widok niedożywionych dzieci i warunków życia rodzin. Widziałam np. chłopca szukającego jedzenia w śmietniku. Najbiedniejsi mieszkańcy stolicy, żeby zarobić choć trochę, sprzedają, co się da, m.in. gotowane jajka i węgiel drzewny. Pobyt w slumsach był bardzo smutnym przeżyciem – wspomina z drżeniem w głosie.

Jednocześnie jest pod wrażeniem wiary tych prostych ludzi, którzy żyją z dnia na dzień. Kaplica, w niczym nieprzypominająca polskich solidnych konstrukcji, bo jest niską budowlą przykrytą blachą, wypełniona była w niedzielę po brzegi.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama