Nowy numer 43/2020 Archiwum

Stał się ikoną Świdnicy

Przez 35 lat ks. Stanisław Pasyk prowadził parafię pw. św. Józefa Oblubieńca NMP, ale dał też początki trzem innym wspólnotom.

Dlatego tłumy wiernych żegnały go 21 i 22 stycznia. Pierwszego dnia podczas eksporty zgromadzili się dawni parafianie zmarłego proboszcza w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Świdnicy.

Uroczystej Mszy św. przy trumnie przewodniczył bp Adam Bałabuch, który nawiązując do historii uczniów idących do Emaus (Łk 24,13-35), pokazywał podobieństwo posługi kapłańskiej do zachowania Zmartwychwstałego. – Każdy z nas potrzebuje kogoś, kto dołączy do nas w drodze i będzie nam Pisma wyjaśniał. Ale też Chrystus posyła nam kapłanów, by łamali dla nas chleb. By dzięki mocy sakramentu święceń czynili obecnego Chrystusa w tych prostych znakach chleba i wina. Byśmy mieli na naszej drodze pokarm duchowy, którym jest sam Jezus. Tak Chrystus posłał m.in. do tej wspólnoty na 35 lat ks. prałata Stanisława Pasyka, aby wszystkim tu mieszkającym towarzyszył w drodze – mówił biskup pomocniczy.

W środę natomiast Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Ignacy Dec. W homilii podkreślał zasługi ks. Pasyka. – Wiadomość o jego śmierci, która dotarła od jego bratanka, ks. Krzysztofa Pasyka, proboszcza parafii Królowa Górna z diecezji tarnowskiej, poruszyła wielu świdniczan, ks. prałat bowiem wpisał się tak wyraźnie w historię najnowszego półwiecza tego miasta. Prawie 10 lat trwały kościelne starania, aby go mianować kanonicznym proboszczem parafii św. Józefa. Przez wiele lat tę nominację blokował Wydział do spraw Wyznań Urzędu Miasta Wrocław. W końcu władza cywilna ustąpiła, został kanonicznie ustanowionym proboszczem i jego posługa trwała do 25 czerwca 2007 r., z krótką przerwą, kiedy to przez kilkanaście miesięcy proboszczem był tutaj ks. Józef Lubczyński (1995–1997) – mówił biskup, po czym zwrócił się do zmarłego: – Czcigodny księże prałacie, w opinii księży byłeś bardzo wymagającym kapłanem, najpierw jako wikariusz, a potem jako proboszcz. Jednakże kto cię lepiej znał, to wiedział, że najpierw wymagania stawiałeś samemu sobie, a potem innym: księżom współpracownikom i wiernym świeckim, twoim parafianom. Bardzo ci zależało, żeby wierni uczęszczali na Mszę św., aby dzieci i młodzież uczęszczali do kościoła i na katechezę. Apelowałeś do rodziców, żeby byli odpowiedzialni za religijne i moralne wychowanie swoich dzieci i wnuków. Pilnowałeś konfesjonału. Wierni parafii św. Józefa wiele ci zawdzięczają, ale nie tylko oni – całe nasze, dzisiaj biskupie, miasto zawdzięcza ci tak wiele. To dzięki twojej odwadze, uporowi w dobrym, wytrwałości Świdnica zyskała trzy nowe parafie. Także początki tej świątyni i tej parafii, w której cię dziś żegnamy, związane są z twoją posługą pasterską w tym mieście. Możemy powiedzieć, że przez tę swoją długoletnią aktywność kapłańską stałeś się ikoną tego miasta – podkreślał bp Ignacy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama