Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jak odnawiać w sobie moc Ducha Świętego?

O lęku i szukaniu ratunku w Bożej mądrości mówił w czasie drugiego już spotkania ks. Janusz Michalewski.

Prowadzone przez niego w parafii pw. Ducha Świętego w Świdnicy ćwiczenia duchowe mają nieco inną formę niż ta, do której przyzwyczaiły nas lokalne Kościoły.

Zamiast trzech dni pod rząd, ks. Michalewski zaprasza na spotkania przez cztery kolejne czwartki miesiąca. Cykl Mszy św. połączonych z konferencjami firmują świdnickie seminarium i miejscowa parafia. I choć uczestników nie ma zbyt wielu, to widać, że przybyli tu nie tylko z całego miasta, ale i spoza jego granic. W homilii wygłoszonej 12 marca ksiądz psycholog nawiązał do lęku, który potrafi dotkliwie trawić ludzkie serca.

– Prorok Jeremiasz mówi: „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce”. Taki człowiek staje się żebrakiem duchowym, szukającym oparcia w ludzkiej rzeczywistości. I problem polega na tym, że tego lęku w sercu nigdy nie ukoją ludzkie pociechy. Dlatego zalękniony człowiek będzie przeskakiwał z jednej pociechy na drugą, popadnie w histerię. Bo człowiek nosi w sobie głębokie pragnienie poczucia bezpieczeństwa, a lęk wszystko podważa i nakręca człowieka coraz bardziej. Dlatego, jak mówi prorok, taki człowiek wybiera sobie miejsca pustynne, bo nie potrafi znaleźć oparcia. Jesteśmy świadomi, że nasze życie przebiega w napięciu między doświadczeniem lęku a zaufaniem Bogu. Patrząc na życie wielu wierzących, można stwierdzić, że to napięcie będzie nam towarzyszyć do końca naszych dni – wyjaśniał ks. Michalewski.

W konferencji natomiast nawiązał do biblijnej sceny plag egipskich i Paschy, która była świętem przejścia ze stanu niewoli do wolności, a potem do sceny oczyszczenia świątyni. – Historie te nie opisują jedynie wydarzeń, ale w symboliczny sposób również to, co się dzieje w naszym sercu, świątyni Ducha Świętego. Historia starotestamentalnego wyjścia ma nam przypomnieć, że i my musimy wyjść z pewnych schematów. Jakie one są? Pokazują to ludzie handlujący w świątyni jerozolimskiej. Musimy odejść od takiego podejścia do Boga, do wiary – podkreślał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama