Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ty i ja razem – to jest dopiero pełnia

Pierwszeństwo słuchania przed mówieniem, rozumienia przed ocenianiem, dzielenia się przed dyskutowaniem, a nade wszystko przebaczenie.

Wszystko to podstawowe zasady dialogu, który jest głównym narzędziem pracy w Ruchu Spotkań Małżeńskich. W swojej ponad 40-letniej historii objął on swoim zasięgiem nie tylko Polskę, ale również inne kraje europejskie, a nawet Stany Zjednoczone.

Historia powstania Świdnickiego Ośrodka Spotkań Małżeńskich zaczęła się od tego, że Irena i Jerzy Grzybowscy, założyciele i liderzy ruchu, zostali zaproszeni na wykład w ramach I Kongresu Małżeństw. Zgodzili się przyjechać pod warunkiem, że wcześniej na terenie diecezji zostaną zorganizowane rekolekcje podstawowe Spotkań. Ośrodek tworzyli Ewa i Robert Stolarczykowie, którzy dziś są liderami i czuwają nad jego dalszym rozwojem.

Podstawową metodą pracy są warsztaty rekolekcyjne trwające od piątku do niedzieli. Rekolekcje prowadzone są przez trzy pary małżonków oraz księdza. Zaproszone są na nie wszystkie małżeństwa niezależnie od wieku, stażu czy trudności, jakie przechodzą. Chociaż większość par to małżeństwa w kryzysie, zdarzają się też pary świadome tego, że lepiej zapobiegać niż leczyć. – To, co robimy, uczy wsłuchiwania się w drugiego człowieka, w jego potrzeby i w jego świat. Jest zaproszeniem współmałżonka do swojego świata. Nie chodzi o wymianę zdań typu: „Ja zrobię zakupy, a ty zaprowadzisz dzieci do przedszkola”. Chodzi o dialog, który jest porozumieniem. Animatorzy służą swoim świadectwem życia, a małżonkowie pracują tylko i wyłącznie ze sobą. Nie jest to terapia grupowa, ludzie nie uzewnętrzniają się, opowiadając o swoich problemach – podkreśla Ewa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama