Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie wierzysz? Nic nie szkodzi!

„Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa”. Te słowa św. Pawła oddają sedno Drogi Neokatechumenalnej.

Sobór Watykański II dostrzegł potrzebę przywrócenia katechumenatu jako formy przygotowania do przyjęcia sakramentu chrztu św. W tym samym czasie w barakach na przedmieściach Madrytu Kiko Argüello oraz Carmen Hernandez rozeznawali, że małe wspólnoty wewnątrz Kościoła mogą umożliwić już ochrzczonym wzrastanie w ich chrześcijańskiej tożsamości. Kościół wielokrotnie potwierdzał ich intuicję, wskazując, że potrzebna jest katechizacja osób dorosłych, która może przybrać formę katechumenatu pochrzcielnego. W ciągu ponad 50 lat Droga Neokatechumenalna dotarła na wszystkie kontynenty, a w Polsce obecna jest od 1975 r. Przez ten czas w naszym kraju powstało blisko tysiąc wspólnot, natomiast od 7 lat Droga jest również obecna w diecezji świdnickiej. W parafii św. Józefa w Świdnicy powstały do tej pory trzy wspólnoty.

Zapłodnieni Duchem Świętym

Droga Neokatechumenalna nie jest ruchem czy stowarzyszeniem. Jest narzędziem w łonie parafii, aby poprowadzić ludzi do dojrzałego przeżywania wiary. Dlatego aby wspólnota powstała, potrzebna jest zgoda biskupa i zaproszenie przez proboszcza ekipy katechistów, którzy rozpoczynają ewangelizację od głoszenia katechez wstępnych, nazywanych też katechezami zwiastowania. Skojarzenia z Maryją są jak najbardziej na miejscu, bo głoszony przez katechistów kerygmat zapładnia w sercach słuchaczy nowego człowieka –  Jezusa Chrystusa. Przez kolejne etapy formacji odkrywają oni, że obecny w nich Chrystus jest zdolny do przemienienia ich życia. To jest doświadczenie o. Dariusza Laskowskiego, proboszcza parafii św. Józefa, który Drogę poznał ponad 20 lat temu. – Tym, co jest głoszone na okrągło, to jest słowo Boże, z którego rodzi się wszystko. To jest wspólnota, która bardzo zmienia ludzi, a nawet nie ona, tylko Pan Bóg w tej wspólnocie zmienia ludzi. To nie ksiądz i jego moralizowanie, ale właśnie słowo Boże otwiera tych ludzi, oczyszcza i prowadzi do prawdziwej relacji z Bogiem – mówi o. Dariusz, który jest prezbiterem pierwszej wspólnoty.

Jest też w ekipie katechistów, którzy już 12 października rozpoczną kolejny cykl katechez. Dostrzega, że w małych wspólnotach realizowane są słowa Chrystusa zapewniające o Jego obecności wszędzie tam, gdzie dwóch lub trzech zbiera się w Jego imię. – Można myśleć, że np. Kazanie na Górze jest niemożliwe do wypełnienia, że Jezus przesadził, ale widzę po wspólnocie i po sobie, poprzez wspólne słuchanie i dzielenie się doświadczeniem, że da się „zrobić Biblię” w swoim życiu. Widzę, że słowo Boże we wspólnocie się sprawdza, że da się żyć słowem Bożym. Doświadczam, że Ewangelia nie jest utopią – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama