Nowy numer 2/2021 Archiwum

Odszedł pasterz wrażliwy na potrzeby ludzi

Przez 34 lata towarzyszył wspólnocie lokalnego Kościoła nie tylko w czasie liturgii, ale i w zwyczajnej codzienności. Zwłaszcza gdy ktoś potrzebował pomocy.

O jego posłudze sakramentalnej mówił już 19 listopada, w czasie eksporty, bp Adam Bałabuch. – Dołączył do waszej drogi, aby wam głosić słowo Boże, abyście mogli jeszcze głębiej poznać Chrystusa i Jego Dobrą Nowinę o zbawieniu. Dołączył do was, aby w imieniu Chrystusa was uświęcać przez sprawowanie sakramentów – mówił biskup pomocniczy.

Następnego dnia, gdy na czele zgromadzenia liturgicznego stanął bp Marek Mendyk, dużo więcej o zmarłym kapłanie mówili jego najbliżsi współpracownicy. – Przez 34 lata bycia proboszczem w Bystrzycy dokonałeś wiele: od remontów świątyń, figur, organów, przydrożnych krzyży po wsparcie inicjatywy ustanowienia przez Stolicę Apostolską św. Floriana patronem miasta – wspominano. – Z wielkim smutkiem żegnają Ciebie strażacy, którym jako kapelan służyłeś ponad 10 lat.

– Najbardziej naturalną rzeczą było towarzyszenie nam zawsze, bez względu na zmieniające się okoliczności. Przez całe dziesięciolecia, kiedy podjąłeś się trudu prowadzenia naszego dekanatu, tak wrosłeś w naszą społeczność, że wydawać by się mogło, że żyłeś tylko dla nas. Cud Twej indywidualnej drogi, którą szedłeś wśród nas każdego dnia, sprawił, że żyjąc tu i teraz wyłącznie dla nas, służyłeś tylko i wyłącznie Bogu. Pamiętałeś o wszystkich. O tych, którym trzeba było wykupić receptę, i o tych, którym należy naszykować paczki na święta, by nie czuli się opuszczeni. Towarzyszyłeś nam również w chwilach trudnych, kiedy był „gorszy dzień”. Pamiętam, jak często mi powtarzałeś, że w imię prawdy się cierpi, ale prawda zwycięży – mówiła Renata Surma, burmistrz, dodając, że w jej przekonaniu proboszcz nie umarł, tylko zaszedł jak słońce.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama