Nowy numer 38/2021 Archiwum

Swoją postawą chcą pokonać kryzys

Alkohol i inne używki zbierają żniwa w czasie trwającej epidemii. Zrozpaczeni i osamotnieni szukają w nich ucieczki od problemów z pracą czy w rodzinie. Jak wyjść z tego impasu?

– Żeby ziarno wydało plon, musi wcześniej obumrzeć. Dopiero wtedy rośnie na chwałę Pana. I my wiemy, co to znaczy obumrzeć, być zielonym, a potem wyschniętym. Bo może kiedyś byliśmy daleko od Pana, na krawędzi naszego życia, może nawet jedną nogą na tamtym świecie. To nasze doświadczenie uświadamia nam również, że do tego wzrostu potrzebny jest czas. Doskonale pokazuje to pewna anegdota, w której gospodarz chciał przyspieszyć wzrost zboża, naciągając kłosy. Następnego dnia okazało się, że wszystko wyschło. Tak jest też z naszym życiem, kiedy próbujemy po swojemu przyspieszyć Boże plony. Zamiast przynieść obfity plon jak ewangeliczne ziarnko gorczycy, usychamy – zauważył franciszkanin.

Podziękował też zebranym za wytrwałość w walce z uzależnieniami, które prowadzą do kryzysu. Porównał ich drogę do wędrówki Izraelitów przez pustynię, pokazując, że brak wiary i słuchanie złych doradców prowadzą do zguby. Życzył nie tylko samozaparcia w radzeniu sobie z nałogami, ale i w postępowaniu w wierze. Na ten trud pobłogosławił wszystkich neoprezbiter z diecezji świdnickiej. Od dwóch lat z racji pandemii pielgrzymka jest ograniczona do jednodniowego spotkania. Wcześniej była to trzydniowa wędrówka do Matki Bożej Łaskawej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama