Nowy numer 42/2021 Archiwum

Wyznają wiarę w języku Chrystusa

Choć trudno sobie to wyobrazić, ludzie na całym świecie tracą życie dla imienia Jezus. Gdy wyobraźnia zawodzi, z pomocą może przyjść obraz.

Jedna z sal w Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych na świdnickim rynku okazała się za mała, aby pomieścić widzów przybyłych na projekcję filmu Witolda Gadowskiego „Święci z Doliny Niniwy”.

Niewątpliwym magnesem była obecność twórcy dzieła – dziennikarza, publicysty, pisarza i poety. Film opowiada o sytuacji ludzi zamieszkujących północne tereny Iraku, które w wyniku inwazji w 2014 r. tzw. Państwa Islamskiego znalazły się w centrum wojny. Wiele miast zostało wyludnionych i zrównanych z ziemią, a szczególne represje dotknęły mieszkających na tym terenie chrześcijan. Witold Gadowski, który Bliskim Wschodem interesuje się od dawna, był też inicjatorem zbiórki pieniędzy na odbudowę miasta Karakosz – w całości zamieszkanego niegdyś przez chrześcijan, których przodkowie przyjęli wiarę w I w.n.e. – Ten film jest wycinkiem tego, co widzieliśmy, ale jest to najbardziej reprezentatywny wycinek, który buduje pewną opowieść – mówił W. Gadowski. Usprawiedliwił się też z rezygnacji z lektora na rzecz napisów, które wymagają jednak jeszcze większego skupienia podczas projekcji. – Nie chciałem psuć wrażenia obcowania z językami, które tam słychać. Przede wszystkim z aramejskim, którym posługują się Asyryjczycy. Język Jezusa Chrystusa brzmi tam do dziś i trwa w nich, w obrządku ich Kościoła – dodał.

Choć w filmie nie brakuje drastycznych scen, obraz skupia się nie tyle na terrorze wojny, ile na dramacie konkretnych osób. Autor rozmawia z ofiarami, wśród których są też dzieci włączane siłą do jednostek bojowych ISIS. To właśnie dzieciom, które przez wojnę straciły swoje dzieciństwo, zadedykował ten film. Według autora jest to obraz uniwersalny, opowiadający o wierze w Boga i o cenie, którą trzeba ponieść w obronie wyznawanych wartości. – Ludzie pytają mnie, dlaczego jestem katolikiem. Dlatego, że spotkałem świętych ludzi. Takich, z których chciałbym brać przykład, którzy bardzo wiele mnie nauczyli – przyznał reżyser.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama