Inicjatorem całego wydarzenia był jeden z nauczycieli - Franciszek Gołębiowski. - Spektakl powstał z myślą o uczniach naszej szkoły, by wprowadzić ich w początki sztuki teatralnej. Jest tu mowa u pasji Jezusa Chrystusa. Widowisko powstało w bardzo krótkim czasie. Dekoracje i rekwizyty stworzyliśmy sami. Scenariusz i muzyka zostały napisane przeze mnie, ale w reżyserii pomagała pani Wiola Turek - opowiada.
Ciekawym zabiegiem było przejście z teatru cieni do realnego obrazu Jezusa. - Na jednej z prób przyszedł nam do głowy pomysł, by podkreślić znaczenie zmartwychwstania. Początkowo chcieliśmy wzmocnić światło, puścić głośniej muzykę, ale wszystko to wydawało się zbyt mało zjawiskowe. Ostatecznie zdecydowaliśmy się wyjść poza schemat gry cieni i wyprowadzić Jezusa przed scenę. W ten sposób symbolicznie mogliśmy pokazać, że męka i śmierć Chrystusa to przeszłość, wspomnienie, bo On zmartwychwstał, jest pośród nas - opowiada reżyserka.
Mówi też, że największe problemy w budowaniu obsady mieli z postacią Jezusa. Uczniowie chętnie się angażowali, ale aktorom wcielającym się w tę postać ciągle coś wypadało. Ostatecznie spektakl przedstawiono pod koniec maja w szkole. Planowany jest również drugi występ przed grupą seniorów.
Gra cieni o męce i śmierci Jezusa w NKSP Caritas Diecezji ŚwidnickiejPrzemysław Pojasek









