Parafia Królowej Różańca Świętego na Skałkach w Dzierżoniowie w minioną niedzielę dziękowała Bogu za 50 lat kapłaństwa oraz 75 lat życia wieloletniego proboszcza ks. Zygmunta Kokoszki.
W jubileuszowej liturgii uczestniczyli licznie zgromadzeni księża, wśród nich bp Stefan Regmunt, który również przeżywa w tym roku złoty jubileusz święceń kapłańskich. Szczególną grupę stanowili dawni wikariusze jubilata, przybyli do Dzierżoniowa, by wspólnie modlić się i dziękować za jego wieloletnią posługę. Celebrze przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk, który w homilii zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter obchodzonego jubileuszu. - Drodzy księża, prawdziwi jubilaci, bo tak naprawdę 50 lat to jest prawdziwy jubileusz - nie 30, nie 15 ani nawet 45, ale właśnie 50. Oto dzisiaj, dzięki wam i razem z wami stajemy wobec tajemnicy kapłaństwa. Z wielką radością staję dzisiaj z wami przy tym ołtarzu, staję też z pokorą, i to nie dlatego, że do złotego jubileuszu mam jeszcze drogę, która wprawdzie szybko mija, ale jednak jeszcze trochę zostało. Staję przede wszystkim w poczuciu ogromnej wdzięczności za dar waszego kapłaństwa - mówił biskup.
Nawiązując do obchodzonego kilka dni wcześniej święta Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana oraz ewangelicznej sceny modlitwy Jezusa w Ogrójcu, bp Mendyk wskazał, że fundamentem kapłańskiego życia jest posłuszeństwo Bogu. - Modlitwa w Getsemani wskazuje, że istotą kapłaństwa Jezusa Chrystusa jest Jego posłuszeństwo Ojcu. Zwykle myślimy, że istotą kapłaństwa Jezusa jest to, że On składa Ojcu ofiarę z siebie. Ale ten obraz pokazuje, że jest jeszcze coś, co jest wcześniej, coś wcześniejszego niż składanie ofiary. To jest posłuszeństwo - wyjaśniał.
Hierarcha odwołał się również do słów Psalmu 40, podkreślając, że kapłan jest przede wszystkim człowiekiem słuchającym Boga. - Ten psalm pokazuje kapłana jako tego, który najpierw słucha. Najpierw słucham, a potem jest czyn, który z tego słuchania wynika. A jaki jest czyn? Ano właśnie taki, że ten kapłan składa ofiarę z siebie. I to jest to, co nazywa się posłuszeństwem - mówił. Przypomniał, że droga kapłańska wymaga wytrwałości i stałego oparcia na modlitwie. - Do trwania w posłuszeństwie potrzeba modlitwy. Ona jest naszą mocą. Bóg jest mocny i łaska jest mocna. Dlatego jest nam potrzebna modlitwa. Ona jest przestrzenią, gdzie Bóg wchodzi w nasze życie, wzmacnia je, podnosi, a jeśli trzeba - wybacza, i zawsze okazuje się wierny - zaznaczył.
Nawiązując bezpośrednio do jubileuszu, bp Mendyk podkreślił, że jest on przede wszystkim świętem Bożej wierności. - Jubileusz zawsze jest wielkim świętem wierności Pana Boga. Niezależnie od tego, ile razy w naszym życiu okazało się ciało słabe, Pan był zawsze wierny i Pan zawsze jest mocny. Dzisiaj jest święto 50 lat wierności Boga względem każdego z was. I to jest cudowne. Bóg zawsze jest wierny, dlatego dzisiaj jesteście przy ołtarzu, a my razem z wami - powiedział.
Podzielił się także osobistym świadectwem, podkreślając znaczenie kapłańskiego przykładu jubilatów dla własnej drogi powołania. - Już wielokrotnie o tym mówiłem, że nie byłbym księdzem, gdyby nie jeden z was, nie byłbym biskupem, gdyby nie jeden z was, i nie byłbym takim kapłanem jak wy - podkreślił. Na zakończenie przywołał słowa św. Pawła, życząc jubilatom nieustannej radości, pokoju i duchowego wzrastania.