Kilka tygodni z dala od codzienności, wśród lasów, pod namiotami i z dala od wygód. Dla Skautów Europy letni obóz to nie tylko wakacyjna przygoda, ale przede wszystkim praktyczna szkoła odpowiedzialności, samodzielności i życia we wspólnocie. Wśród uczestników tegorocznego obozu 7 Drużyny Wrocławskiej znaleźli się także skauci z Wałbrzycha i okolic.
Od 9 do 25 lipca w lesie w pobliżu Osieczowa koło Bolesławca trwa obóz 7. Drużyny Wrocławskiej Skautów Europy. Wśród około 25 uczestników jest dziesięciu chłopców z Wałbrzycha, okolic Świdnicy i Kotliny Kłodzkiej, którzy tworzą dwa zastępy – „Dzik” i „Kruk”. Nad całością czuwają drużynowy Stanisław Nawara, przyboczni oraz dwaj duszpasterze: ks. Kamil Osiecki i ks. Tomasz Stuła.
Obóz jest zwieńczeniem całorocznej pracy skautów i okazją do sprawdzenia w praktyce umiejętności zdobywanych podczas regularnych zbiórek. Życie w lesie wymaga od chłopców samodzielności, współpracy i odpowiedzialności za powierzane zadania. Skauci sami budują swoje obozowisko, przygotowują miejsca do spania i organizują codzienne życie pod namiotami.
Nie brakuje również gier terenowych, konkurencji sportowych i zadań wymagających orientacji w terenie. Chłopcy uczą się rozpoznawać las i radzić sobie w warunkach bliskich naturze. Swoje talenty mogą także prezentować podczas wieczornych ognisk, gdzie ważne miejsce zajmują przygotowywane przez nich ekspresje i scenki. Każdy może wykazać się tym, w czym jest najlepszy – od sprawności fizycznej, przez zdolności aktorskie, aż po umiejętności kulinarne.
Ważną częścią obozowego życia jest także formacja duchowa. Skauci mają do dyspozycji dwóch kapłanów, którzy towarzyszą im nie tylko podczas modlitwy i Eucharystii, ale również w codziennych rozmowach.
Jak podkreśla ks. Kamil Osiecki, obecność duszpasterza na obozie pozwala mu być blisko młodych ludzi i po prostu poświęcić im czas. – Na obozie jestem po prostu duszpasterzem. Mam czas i przestrzeń, żeby porozmawiać z chłopakami, także w ciągu dnia. Nie zajmuję się sprawami organizacyjnymi czy logistycznymi – mówi duchowny.
Z kolei ks. Tomasz Stuła zwraca uwagę na zaangażowanie młodych w życie religijne. Jego zdaniem jakość i sposób przeżywania sakramentu pokuty podczas obozu pokazują, że młodzi potrafią podejść do spowiedzi z większą dojrzałością i skupieniem niż często można obserwować w codziennych warunkach.
Obozowisko odwiedził również bp Marek Mendyk. Spotkanie było okazją do modlitwy, rozmowy oraz poznania codziennego życia skautów. - Słowo Boże ma taką właściwość, że z jednej strony dociera do człowieka, a z drugiej niczym miecz obosieczny, rani go. Dlaczego? Ponieważ oczyszcza go wewnętrznie – zauważył biskup.
Dalej mówił o tym, że człowiek, sięgając po słowo Boże, ciągle znajduje motywację do życia, ciągle jest młody. – Dzisiaj Pan Jezus mówi do nas: przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię. Przyjdźcie, ja was umocnię, dam wam nadzieję, sprawię, że przestaniecie się bać – przekonywał bp Mendyk. Zachęcał też do zatrzymania się i refleksji nas słowem Bożym.
Oprócz wspólnej modlitwy skauci zaprosili biskupa na ekspresję, tj. przedstawienie przygotowane na tę okazję. Był też czas na apel, który poprowadził drużynowy, jak również rozmowę i wspólny posiłek.
Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.