Kilkaset osób wyruszyło 1 sierpnia ze świdnickiej katedry na Jasną Górę. 23. Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej rozpoczęła się od Eucharystii pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha, który zachęcał pątników, by w drodze wraz z Maryją szukali Chrystusa i pozwolili Mu przemieniać swoje serca.
Kilkaset osób wyruszyło w sobotę 1 sierpnia ze Świdnicy na Jasną Górę w ramach 23. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej. - W tym roku idziemy pod hasłem "wpatrzeni w Maryję". Tak pięknie się składa, że ten pierwszy dzień pielgrzymki wypada właśnie w pierwszą sobotę miesiąca, kiedy czcimy Niepokalane Serce Maryi. Idziemy na Jasną Górę, do duchowej stolicy naszej Ojczyzny, gdzie jest Matka Boża Jasnogórska. W tym roku idziemy, by Maryję zaprosić do naszej diecezji. Wiemy, że 26 sierpnia rozpocznie się peregrynacja obrazu Jasnogórskiej Pani. To wszystko jest wymownym znakiem i zaproszeniem do tego, abyśmy przez Maryję patrzyli na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i wydoskonala. Od Maryi chcemy się uczyć zawierzenia - mówił jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św. ks. Krzysztof Iwaniszyn, główny przewodnik.
Przewodniczył jej bp Adam Bałabuch, który w homilii biskup przypomniał o znaczeniu Niepokalanego Serca Maryi, nawiązując do przeżywanej tego dnia pierwszej soboty miesiąca.
– Patrzmy na Jezusa, patrzmy na Maryję. Podobnie mamy swoje szczególne miejsce w sercu Maryi, która podczas jednego z objawień w Fatimie powiedziała do Łucji: „Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która zaprowadzi cię do Boga”. Serce Maryi jest dla wszystkich Jej dzieci ucieczką i drogą prowadzącą do Boga. Niepokalane Serce Matki wiedzie nas do Serca Syna, w którym jest źródło wszelkiej łaski i miłości – mówił bp Adam Bałabuch.
Biskup zwrócił uwagę, że tajemnica Serca Maryi jest nierozerwalnie związana z Sercem Jezusa. Przypomniał scenę z Ewangelii, w której Maryja wraz ze św. Józefem po odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni mówi do Niego: „Oto ojciec twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Jak zauważył kaznodzieja, serce Maryi nie było wolne od troski i cierpienia, które wynikało z Jej głębokiej jedności z Synem.
– Serce Maryi nie było zatem wolne od zatroskania i bólu. Udziałem Jej serca było też cierpienie, wynikające z wielkiej jedności Matki i Syna. Syn musiał być obecny w sprawach Ojca. On się na to narodził i na to przyszedł na świat. Dla Jezusa być w sprawach Ojca znaczyło także cierpieć. Nie mogło być zatem wolne od cierpienia serce Matki, które tak mocno pozostawało zjednoczone z Synem. Im większa jest miłość Matki do Syna, tym większe jest cierpienie Matki, gdy cierpi Syn – podkreślał bp Bałabuch.
Nawiązując do ewangelicznej sceny zagubienia i odnalezienia Jezusa, biskup zachęcał pielgrzymów do refleksji nad własną relacją z Chrystusem. Zaznaczył, że człowiek może stopniowo i niemal niezauważalnie zagubić Jezusa w swoim życiu, a wraz z Nim także swoją chrześcijańską tożsamość. Jednocześnie historia Maryi i Józefa pokazuje, że zagubionego Pana można ponownie odnaleźć.
– Ból przenikający serce Maryi uczy nas, że nasze serca także winno wypełniać się zatroskaniem i bólem, gdy zdarza się nam zagubić w życiu Jezusa. Zagubić bowiem Jezusa w swoim życiu to zgubić chrześcijaństwo, zatracić swoją tożsamość. Może to nastąpić nagle przez grzech, częściej jednak dokonuje się to stopniowo w niedostrzegalny sposób. Jezus może zniknąć z naszego życia. Ale opis szukania i znalezienia zawiera także prawdę radosną, podnosząc na duchu. Zagubionego Pana można na nowo odnaleźć i spotkać. I dobrze jest w życiu człowieka, gdy boleje, kiedy zgubi Jezusa, to kieruje go na drogę szukania, a w ostateczności prowadzi do odnalezienia Pana – mówił.
Kaznodzieja zachęcał również, aby na wzór Maryi rozważać w sercu Boże sprawy i poznawać wolę Boga, by następnie wcielać ją w życie. Przypomniał także przesłanie objawień fatimskich i wezwanie do wynagradzania Niepokalanemu Sercu Maryi poprzez nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Przywołał słowa Maryi skierowane do s. Łucji 10 grudnia 1925 r., dotyczące wynagrodzenia za zniewagi wyrządzane Jej Sercu.
Bp Bałabuch przypomniał również obietnicę wypowiedzianą przez Maryję podczas objawień fatimskich 13 lipca 1917 r.: „Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje”. Zachęcał, by pierwsze soboty miesiąca były okazją do oddawania czci Maryi i modlitwy o to, aby Jej Niepokalane Serce zatriumfowało nie tylko w życiu poszczególnych osób i ich rodzin, ale także w całej ludzkiej wspólnocie.
W homilii nie zabrakło również odniesienia do Eucharystii, którą biskup nazwał najświętszym czasem spotkania ziemi z niebem. Podkreślił, że Chrystus jest obecny w zgromadzonej wspólnocie, w swoim słowie, a przede wszystkim w darze Eucharystii, która daje człowiekowi prawdziwe i wieczne życie.
– Miejmy zawsze otwarte serca i umysły na spotkanie z Chrystusem, byśmy z każdej Eucharystii odchodzili przemienieni, odnowieni, napełnieni miłością do Pana Boga i drugiego człowieka – apelował bp Adam Bałabuch.
Po zakończeniu Mszy św., mimo kapryśnej pogody, kilkuset pielgrzymów wyruszyło w drogę. W pierwszych kilometrach pielgrzymowania towarzyszył im bp Adam Bałabuch, który razem z pątnikami rozpoczął tegoroczną drogę na Jasną Górę. Pielgrzymi mają dotrzeć do celu 8 sierpnia w godzinach porannych. Przed nimi kolejne dni wspólnej modlitwy, Eucharystii, śpiewu i wędrówki, które będą czasem duchowego przygotowania i zawierzenia Bogu przez ręce Maryi.
Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.