Tegoroczny Festiwal Bachowski połączył wielkie nazwiska światowej sceny, wykonawców specjalizujących się w historycznym wykonawstwie oraz wyjątkowe przestrzenie koncertowe. Był także początkiem wieloletniej podróży przez kompletny zbiór kantat Jana Sebastiana Bacha.
XXVII Festiwal Bachowski odbywał się od 18 lipca do 2 sierpnia. Jego centrum tradycyjnie stanowiła Świdnica i zabytkowy Kościół Pokoju, ale wydarzenia festiwalowe wykraczały daleko poza miasto. Koncerty organizowano w kościołach, pałacach, synagodze, na dworcu kolejowym, w winnicy, a także w innych, często nieoczywistych miejscach Dolnego Śląska.
– Różnorodne miejsca tworzą unikalny kontekst dla muzyki, dlatego festiwalowe koncerty pojawią się również w wielu innych, często zaskakujących przestrzeniach Dolnego Śląska. W tym roku muzyka zabrzmi m.in. w kościołach, synagodze, na dworcu kolejowym, w pałacach, stajniach i winnicach, a także w przestrzeniach tak nieoczywistych, jak czynny Areszt Śledczy w Świdnicy – mówi Krzysztof Dix, sekretarz artystyczny Festiwalu Bachowskiego.
Jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznej edycji było rozpoczęcie wieloletniego projektu wykonania wszystkich kantat Jana Sebastiana Bacha w kolejności zgodnej z numeracją katalogu jego dzieł.
– Niezwykle istotnym wątkiem festiwalu jest prezentacja kantat Johanna Sebastiana Bacha. W tym roku rozpoczyna się zakrojony na wiele lat projekt wykonania ich kompletu w kolejności według numeracji katalogu dzieł kompozytora – podkreślał Dix.
Kantaty wykonywane były podczas nabożeństw, dzięki czemu powróciły do kontekstu, dla którego pierwotnie powstały. To jeden z charakterystycznych elementów świdnickiego festiwalu, łączącego koncertowe wykonanie muzyki z jej duchowym i liturgicznym źródłem.
Program tegorocznej edycji był jednak znacznie szerszy. Publiczność mogła spotkać artystów należących do światowej czołówki wykonawców muzyki dawnej. W Świdnicy wystąpił kontratenor Philippe Jaroussky, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej sceny muzyki barokowej. Towarzyszyli mu zespół Les Accents oraz sopranistka Gwendoline Blondeel. W programie znalazły się dzieła Antonia Vivaldiego i Giovanniego Battisty Pergolesiego.
Nie zabrakło również Julii Lezhnevej. Sopranistka wystąpiła z Capellą Cracoviensis pod kierunkiem Jana Tomasza Adamusa. Artyści zaprezentowali arie Wolfganga Amadeusza Mozarta i Johanna Adolfa Hassego oraz VII Symfonię Ludwiga van Beethovena.
Wśród festiwalowych wykonawców znalazły się także zespoły specjalizujące się w historycznym wykonawstwie muzyki dawnej, m.in. Le Poème Harmonique i polski Arte Dei Suonatori. Ich koncerty pozwoliły publiczności spojrzeć na muzykę baroku z różnych perspektyw – od wielkich dzieł wokalno-instrumentalnych po kameralne formy i recitale.
Ważną częścią festiwalu była również jego regionalna odsłona. Koncerty odbywały się m.in. w Niedźwiedzicy, Glinnie, Walimiu, Żarowie, Sobótce, Dzierżoniowie, Pożarzysku i Piławie Górnej. Dzięki temu wydarzenie nie ograniczało się do jednego miasta, ale tworzyło muzyczną mapę całego regionu.
Różnorodność artystów, repertuaru i miejsc sprawiła, że tegoroczny Festiwal Bachowski był propozycją zarówno dla wytrawnych melomanów, jak i tych, którzy dopiero odkrywają muzykę dawną. Obok koncertów największych gwiazd znalazły się kameralne spotkania i wydarzenia w mniejszych miejscowościach. Obok muzyki świeckiej – dzieła zakorzenione w liturgii.
W ten sposób festiwal po raz kolejny pokazał, że muzyka Jana Sebastiana Bacha i jego epoki pozostaje żywa. Może zabrzmieć zarówno w monumentalnej przestrzeni Kościoła Pokoju, jak i w niewielkiej miejscowości Dolnego Śląska. W każdym z tych miejsc tworzy jednak tę samą przestrzeń spotkania – artysty, słuchacza i muzyki, która mimo upływu wieków wciąż potrafi przemawiać z niezwykłą siłą.
Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.